Koronawirus wzmocnił wśród Polaków patriotyzm konsumencki. Częściej wybieraliśmy produkty rodzimych wytwórców

Czytaj dalej
Fot. Pixabay
Norbert Ziętal

Koronawirus wzmocnił wśród Polaków patriotyzm konsumencki. Częściej wybieraliśmy produkty rodzimych wytwórców

Norbert Ziętal

Choć dla Polaków nadal najważniejsza jest cena i jakość produktów, to coraz więcej z nas zwraca uwagę na to, czy towar pochodzi z Polski. Badania firmy konsultingowej Deloitte pokazują, że pandemia koronawirusa sprawiła, że częściej niż poprzednio zwracamy uwagę na kraj pochodzenia produktów.

Choć dla Polaków nadal najważniejsza jest cena i jakość produktów, to coraz więcej z nas zwraca uwagę na to, czy towar pochodzi z Polski. Badania firmy konsultingowej Deloitte pokazują, że pandemia koronawirusa sprawiła, że częściej niż poprzednio zwracamy uwagę na kraj pochodzenia produktów.

Badania pokazują, że w czasie pandemii co piąty Polak częściej niż dotychczas decydował się na zakup żywności wyprodukowanej w kraju. Tak wynika z analizy firmy ARC Rynek i Opinia. Firma konsultingowa Deloitte wskazuje natomiast, że 53 proc. z nas w czasie pandemii jest gotowych zapłacić więcej za produkty lokalne, nawet jeżeli w ofercie sklepu były też tańsze, zagraniczne alternatywy.

Patriotyzm konsumencki jest najmocniejszych w regionach, które cenią tradycję, m.in. w województwie podkarpackim.

– Polacy wskazują, że pochodzenie produktu bywa dla nich również ważne, podobnie jak jego cena, jakość i funkcjonalność. Natomiast wyniki badań, pokazujące, jak często Polacy uwzględniają czynnik polskości w swoich wyborach konsumenckich, są bardzo zróżnicowane i wahają się od 5 do 50 proc. – dla agencji informacyjnej Newseria Biznes komentuje dr hab. Daniel Puciato, profesor Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu.

- Na co dzień widzimy, że jeżeli klient widzi owoce czy warzywa polskie i importowane z zagranicy, prawie zawsze wybierze krajowe. Dlaczego? W powszechnej opinii są one zdrowsze i mają mniej chemii - tłumaczy szefowa jednego z supermarketów w Przemyślu. Dodaje jednak, że taki wybór bardziej wynika z troski o własne zdrowie niż chęć wsparcia rodzimych rolników.

Przy dzisiejszej globalizacji klientowi czasami trudno jest określić, co jest rodzimym produktem, a co nie.

- Weźmy te ciastka. Marka jest europejska, globalna, kojarzy się z niemiecką. Chyba mało kto wie, że produkt od początku do końca jest robiony w Polsce i to w naszym regionie - mówi sprzedawczyni.

Deloitte zwraca uwagę, że w czasie pandemii 53 proc. Polaków była gotowych kupić produkty lokalne, nawet jeżeli w ofercie sklepu znalazły się tańsze, lecz zagraniczne alternatywy.

Norbert Ziętal

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Pro Media Sp. z o.o.