Komputery drożeją. Zdalna nauka drenuje rynek. Samorządy mają problem ze sprzętem dla uczniów

Czytaj dalej
Fot. 123RF
Krzysztof Strauchmann

Komputery drożeją. Zdalna nauka drenuje rynek. Samorządy mają problem ze sprzętem dla uczniów

Krzysztof Strauchmann

Część samorządów decyduje się na kupno sprzętu używanego, ale tańszego, żeby zaopatrzyć większą liczbę uczniów w sprzęt do nauki zdalnej. Dla wszystkich chętnych nie starczy.

Od 1 kwietnia gminy i powiaty mogą składać w Ministerstwie Edukacji wnioski o przyznanie rządowej dotacji na zakup sprzętu komputerowego, użyczanego potem nauczycielom i uczniom w związku z obowiązkowym zdalnym nauczaniem.

Rząd przeznaczył na to 186 mln zł.

Limit finansowania dla poszczególnych samorządów wynosi od 35 do 100 tys. złotych, w zależności od liczby uczniów na danym terenie.

Powiat nyski otrzyma najwyższą kwotę dofinansowania – 100 tys. zł. Starostwo ma już dostawcę, a pieniędzy wystarczy na zakup 60 laptopów, z czego 40 to będą nowe urządzenia w cenie 2 140 zł, a pozostałe 20 to laptopy używane – poleasingowe, pochodzące od dużych instytucji, które zmieniają okresowo swoje wyposażenie.

Zarząd powiatu zdecydował, że nie będzie czekał z transakcją na realizację rządowej dotacji, ale czasowo przeznaczy na to inne pieniądze. Nowego sprzętu zaczyna brakować na rynku i jest on coraz bardziej drogi, dlatego część samorządów decyduje się na kupowanie urządzeń używanych z gwarancją i w dobrym stanie.

- Mieliśmy już uzgodniony zakup nowych laptopów, ale dostawca po kwadransie zadzwonił, przeprosił i powiedział, że ktoś nas wyprzedził i już zdołał wpłacić zaliczkę – mówi Kazimierz Darowski, naczelnik wydziału oświaty w powiecie nyskim.

- Spodziewałem się ceny ok. 2,5 tysiąca za nowy laptop, ale cena już przekroczyła 3 tysiące. Prawdopodobnie zdecydujemy się na zakup sprzętu poleasningowego, ale z 6-miesięczną gwarancją i od renomowanych producentów. Wystarczy na więcej – mówi wicestarosta prudnicki Janusz Siano. – Jest problem z kupieniem komputerów. Szkoły zgłaszają dużo większe zapotrzebowanie na sprzęt dla uczniów, niż jesteśmy w stanie kupić za rządową dotację.

W powiecie nyskim dyrektorzy szkół wstępnie zgłosili zapotrzebowanie na 130 sztuk laptopów dla uczniów. Pieniędzy wystarczy na 60, dlatego nauczyciele sprawdzają obecnie, kto nie radzi sobie z pracą zdaną ze względu na brak komputera.

- Chcemy, aby te laptopy trafiły do najbardziej potrzebujących – mówi Kazimierz Darowski.

Podzespoły do komputerów drożeją na światowych rynkach już od początku roku, odkąd Chiny z powodu koronawirusa wstrzymały produkcję i wysyłkę elektroniki. Ceny niektórych urządzeń np. pamięci, wzrosły nawet o 40 procent.

Krzysztof Strauchmann

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

piotr.sywula

Czy wszystkiemu są winne Chiny czy też polscy i unijni politycy ?

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.