Kiedy będziemy bezpieczni przed wielką wodą?

Czytaj dalej
Fot. Archiwum/PS
Tomasz Kapica

Kiedy będziemy bezpieczni przed wielką wodą?

Tomasz Kapica

Ogłoszono przetarg na dokończenie budowy zbiornika Racibórz Dolny. To kluczowa inwestycja dla bezpieczeństwa powodziowego nie tylko Opolszczyzny.

Podczas minionego weekendu Odra w Krapkowicach osiągnęła poziom pięciu metrów. To co prawda o ponad cztery metry mniej, niż w lipcu 1997 roku, ale wspomnienia tamtego kataklizmu, zwanego powodzią tysiąclecia, natychmiast powróciły.

- Przypomniały mi się zalane domy i ulice sprzed 20 lat. Modlę się, aby nigdy coś takiego już nas więcej nie spotkało - mówi Adam Kolarowski, mieszkaniec Krapkowic.

Podobne refleksje miało w ostatnich dniach tysiące mieszkańców całej Opolszczyzny, głównie mieszkańcy nadodrzańskich gmin. W czasie gdy obserwowali oni wzrastające poziomy opolskich rzek, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach podjął kluczową decyzję dotyczącą bezpieczeństwa przeciwpowodziowego naszego regionu. Ogłoszono bowiem przetarg na dokończenie budowy zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz Dolny, który ma nas uchronić przed ewentualnymi kataklizmami w kolejnych latach.

Firmy, które są gotowe podjąć się tego zadania, mają czas na zgłoszenie się do 30 czerwca. Termin realizacji inwestycji określono na 740 dni od momentu zawarcia umowy. To oznacza, że firma, która wygra przetarg, będzie miała 2 lata i 10 dni na dokończenie budowy zbiornika. Jedynym kryterium wyboru jest cena.

Przyszły wykonawca będzie musiał dokończyć budowę zapór i wałów zbiornika, zbudować jego infrastrukturę, a także 10 wysp. I przede wszystkim uporządkować bałagan, jaki zrobił poprzedni wykonawca, czyli firma Dragados z Hiszpanii.

- Od momentu odstąpienia od umowy z wykonawcą na placu budowy prowadzono i zakończono prace związane z inwentaryzacją wykonanych robót i zabezpieczeniem prac już zrealizowanych - poinformowała Linda Hofman, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach, który ogłosił przetarg.

Koszt budowy zbiornika to 1,3 mld złotych. Pieniądze wyłożył m.in. Bank Światowy. Inwestycja ma być gotowa w drugiej połowie 2019 roku - ponad dwa lata po pierwotnie planowanym terminie zakończenia prac. Przesunięcie terminów związane jest ze wspomnianymi problemami przy budowie wałów zbiornika.

- Bardzo kibicujemy tej inwestycji, o której znów przypomnieliśmy sobie podczas ostatniego weekendu, kiedy stany wód mocno wzrosły - mówi Krzysztof Ficoń, wójt Bierawy, jednej z gmin która najbardziej ucierpiała podczas powodzi w 1997 i 2010 roku. - Ale nasze doświadczenie podpowiada nam, bym nie wierzyć ślepo, że w 2019 r. na pewno uda się ją zakończyć. Oby tak się stało, ale historia uczy, że niekoniecznie musi tak być.

To prawda. Zbiornik Racibórz Dolny, który ma chronić Opolszczyznę przed powodzią, miał powstać już kilkadziesiąt lat temu. Cały czas datę rozpoczęcia budowy przekładano, a gdy ją wreszcie rozpoczęto, okazało się, że wykonawca, prawdopodobnie z powodu oszczędności, używał do budowy materiałów, które się do tego nie nadawały. Prokuratura w Gliwicach właśnie przedłużyła śledztwo w tej sprawie.

Zbiornik Racibórz Dolny, który ma chronić Opolszczyznę przed powodzią, miał powstać już kilkadziesiąt lat temu. Cały czas datę rozpoczęcia budowy przekładano

Prowadzenie postępowania powierzono katowickiej delegaturze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Agenci i prokuratura mają wyjaśnić, czy nie doszło do tzw. niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości. Według RZGW spółka Dragados, prowadząca prace budowlane, działała niezgodnie z projektem budowlanym i projektami wykonawczymi. Chodziło konkretnie o użycie innego niż wymagane kruszywa wbudowanego w korpus nasypów zbiornika.

Użycie kruszywa o niedopuszczalnych parametrach może mieć istotny wpływ na stabilność wybudowanych nasypów. Wykonano specjalistyczne badania, które potwierdziły, że we wskazanych miejscach użyte materiały faktycznie mogłyby doprowadzić do zawalenia się zbiornika.

Tomasz Kapica

Staram się być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Zajmują się sprawami, które są istotne dla mieszkańców, a także regionalną i ogólnopolską polityką. Patrzę władzy na ręce. Jeśli jest coś, o czym powinienem widzieć, to dzwoń lub pisz.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.