Mirela Mazurkiewicz

Kawę pijemy, siorbiąc, dodanie cukru to profanacja

Krzysztof Barabosz (na zdjęciu z prawej): Aby przygotować świetną kawę, wcale nie trzeba kupować ekspresu za kilka tysięcy złotych. Trzeba natomiast Krzysztof Barabosz (na zdjęciu z prawej): Aby przygotować świetną kawę, wcale nie trzeba kupować ekspresu za kilka tysięcy złotych. Trzeba natomiast znać kilka podstawowych zasad.
Mirela Mazurkiewicz

Rozmowa z Krzysztofem Baraboszem, baristą.

Załóżmy, że kupimy ekspres, najlepiej taki za kilka tysięcy. Mamy gwarancję, że napijemy się w domu porządnej kawy?

Paradoksalnie ważniejszy jest młynek. Od niego zależy, jak drobno i na ile równomiernie zostaną zmielone ziarna. Z dobrze zmieloną kawą poradzi sobie nawet gorszy ekspres. Ale wcale nie trzeba mieć drogiego sprzętu, żeby napić się świetnej kawy. Wystarczą odpowiednie ziarna i znajomość kilku podstawowych zasad.

Pamiętam z dzieciństwa babcię, która ręcznym młynkiem mieliła kawę na cały tydzień. Zapach unosił się w całym domu.

To błąd! Jeśli mamy wcześniej zmieloną kawę, która zdążyła zwietrzeć, nim ją zaparzyliśmy, nawet ekspres za kilkanaście tysięcy złotych nie pomoże. Drobno zmielona kawa traci dwutlenek węgla, który jest nośnikiem aromatu, po 5 minutach. Grubiej zmielona - po 15-20 minutach. Hermetyczne zamknięcie nic tu nie zmieni.

  • Ogólnopolski finał ligi baristów już sobotę w Opolu. Zmagania kilkudziesięciu najlepszych zawodników z kraju będzie można śledzić od godz. 12 do 20 w palarni przy ul. Armii Krajowej 35 w Opolu. Wstęp jest bezpłatny.

 

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mirela Mazurkiewicz

Na co dzień zajmuję się sprawami społecznymi, starając się rozwiązać problemy na pozór nie do rozwiązania. Nie boję się trudnych pytań i uparcie egzekwuję odpowiedzi na nie. Czasami wyprowadzając przy tym z równowagi moich rozmówców. Największą frajdę sprawia mi obserwowanie, jak słowo pisane może zmienić (i często zmienia!) rzeczywistość wokół nas. Relacjonuję najgłośniejsze procesy sądowe w regionie. Lubię błądzić w gąszczu paragrafów, ale staram się nie tracić przy tym z pola widzenia ludzi. Konsekwentnie upominam się o prawa zwierząt. Dwukrotnie byłam nominowana do prestiżowej nagrody dziennikarskiej Grand Press w kategorii „News” (za informację o seksaferze w opolskiej policji oraz za materiał „Zabrali matkę w nocy na oczach jej dzieci” o policjantach, którzy w nocy zabrali z domu kobietę, ponieważ nie zapłaciła 2,3 tys. zł grzywny, a dwoje jej małych dzieci umieścili w pogotowiu opiekuńczym). Jestem doktorem nauk społecznych z zakresu nauk o polityce.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.