Jeśli hulać, to z głową i zgodnie z przepisami

Czytaj dalej
Fot. Robert Woźniak
Marek Weckwerth

Jeśli hulać, to z głową i zgodnie z przepisami

Marek Weckwerth

Pędzą po chodnikach na złamanie karku, potrącają pieszych, czasem raniąc. Wypożyczone hulajnogi elektryczne porzucają byle gdzie. Można się o nie potknąć, nabić guza lub złamać rękę.

Tak zachowuje się może niezbyt wielu użytkowników e-hulajnóg, ale wystarczy jeden bolesny kontakt z pieszym i złe wrażenie zostaje na długo.

Zastanawiający jest także brak szacunku dla porządku publicznego, gdy hulajnogę zostawia się na środku chodnika, czy - jak w minionym tygodniu - na wprost wejścia na przejście dla pieszych na skrzyżowaniu Gdańskiej i Śniadeckich w centrum Bydgoszczy.
Prawdopodobnie wiosną przyszłego roku zostaną uporządkowane przepisy dotyczące użytkowania e-hulajnóg.

Chodzi o nowelizację Prawa o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Projekt przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury był już opiniowany przez inne resorty i konsultowany społeczne. Od organizacji pozarządowych, ekspertów i osób prywatnych wpłynęło blisko sto uwag.

- Mamy nadzieję, że projekt tej ustawy będzie jednym z pierwszych, którym będzie zajmował się rząd i Sejm - skomentował sprawę Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury.

Zgodnie z projektem, hulajnoga napędzana silnikiem elektrycznym stanie się - i taką definicję otrzyma w Prawie o ruchu drogowym - urządzeniem transportu osobistego (UTO). Nie będzie mogła mieć więcej niż 20 kg, a jej prędkość będzie ograniczona konstrukcyjnie do 25 km na godz. (czyli tak jak zdefiniowanego już w przepisach roweru elektrycznego). Szerokość w ruchu nie może być większa niż 0,9 m, a długość do 1,25 m.

Przy czym te wymogi dotyczyć mają wszystkich UTO, a więc także deskorolek elektrycznych czy segwayów.

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii wyraziło wątpliwość, czy sztywno określone parametry nie zablokują rozwoju branży, np. poprzez ograniczenie wprowadzania w przyszłości na polski rynek bardziej zaawansowanych pojazdów, które będą minimalnie przekraczały wymagane ustawowo parametry. MPiT postuluje ich uelastycznienie.

Użytkownik UTO będzie mógł korzystać z infrastruktury przeznaczonej dla rowerzystów (ścieżki i rowerowe pasy ruchu) i będzie zobowiązany do posiadania uprawnień do kierowania takie same jak w przypadku roweru. Z tego względu dzieci poniżej 10. roku (granica możliwości uzyskania karty rowerowej) nie będą mogły korzystać z UTO.

Polski Związek Niewidomych od dawna alarmuje, że porzucone hulajnogi są zagrożeniem dla osób niewidomych. – Jesteśmy przekonani o tym, że społeczeństwo, ludzi obok nas, potencjalnych użytkowników tych jednośladów powinno się edukować, tłumaczyć jakie zagrożenia wynikają z pozostawiania hulajnóg na chodnikach naszych miast – komentuje PZN.

- Warunki użytkowania elektrycznych hulajnóg nie są jeszcze sprecyzowane, więc zanim tak się stanie, pozostanie tylko apelować o rozsądek - mówi kom. Robert Jakubas z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Taki pojazd może pędzić nawet 25 kilometrów na godzinę i to bardzo cicho, a średnia prędkość pieszego jest pięciokrotnie mniejsza. Zatem konfrontacja obu użytkowników na chodniku może być bardzo nieprzyjemna. Przy czym jasno trzeba stwierdzić, że to osoba na hulajnodze musi zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa.

Komisarz przestrzega też jadących na hulajnogach elektrycznych przed wjeżdżaniem z dużą prędkością na zebry. Co prawda mogą wjeżdżać (bo teraz mają prawny status pieszego), ale kierowca może nie zdążyć zahamować. Lepiej więc przeprowadzić jednoślad.

Marek Weckwerth

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.