Inwestycja w Prudniku: Czeski przedsiębiorca utknął w polskim banku

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann

Inwestycja w Prudniku: Czeski przedsiębiorca utknął w polskim banku

Krzysztof Strauchmann

Minął rok od deklaracji czeskiego przedsiębiorcy Radima Masnego, że zamierza zbudować w Prudniku produkcji kamienia konglomerowanego. Jego wniosek o pieniądze na to przedsięwzięcie czeka na rozpatrzenia w Banku Gospodarstwa Krajowego.

- Bank Gospodarstwa Krajowego analizuje ten projekt i w jego rękach jest decyzja – mówił w ubiegły piątek w Prudniku wiceminister przedsiębiorczości Marcin Ociepa. - Inwestycja jest wysoce prawdopodobna. Sprawdziłem to. Chodzi właściwie o dwa powiązane ze sobą projekty. Prawdopodobieństwo uzyskania środków na oba są szacowane na grubo powyżej 50 procent. W pewnych rzeczach trzeba będzie pomóc inwestorowi w spełnieniu wymagań formalnych, aby uzyskał pomoc publiczną. Przekażę te informacje burmistrzowi.

Firma Masnego Radim Dul jest zainteresowana kupieniem 10 hektarów w prudnickiej podstrefie przemysłowej w sąsiedztwie północnej obwodnicy miasta.

- Dostaliśmy ostatnio pismo od firmy Dul Radim informujące, że nadal są zainteresowani realizacją tej inwestycji – mówi Jacek Bialik wiceprezes Katowickiej SSE. – Ogłosimy przetarg na sprzedaż nieruchomości, gdy tylko inwestor będzie gotowy.

- Gmina zrobiła w tej sprawie wszystko, co mogła zrobić – mówi burmistrz Prudnika Grzegorz Zawiślak. - Pewne sprawy jednak nie zależą od nas. Przedsiębiorca nadal deklaruje, że jest zainteresowany. Mam nadzieję, że niebawem wszystko się uda.

Przed rokiem Radim Masny publicznie zadeklarował, że zamierza wybudować w Prudniku zakład produkcji kamienia konglomerowanego, stosowanego do wyposażania mieszkań i budownictwa. Bazą do produkcji ma być łupek z Czech, mieszany w Prudniku w zamkniętym zakładzie ze specjalnymi żywicami. Firma na początek planowała zatrudnić 120 osób, a w ciągu 5 lat 180 - 200 pracowników.

[polecane]13249640;1[/polecane]

Masny jest od 2007 roku właścicielem kopalni łupku w Svatonovicach na Morawach, 80 kilometrów od Prudnika. Pierwotnie planował otwarcie nowego zakładu w Ostrawie, potem zmienił zdanie. W sprowadzenie go do Prudnika zaangażowała się osobiście poseł Katarzyna Czochara. We wrześniu 2018 roku jego czeska firma „Dul Radim” podpisała w Katowickiej Specjalnej Strefie Inwestycyjnej list intencyjny.

30 października 2018 Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna wydała decyzję o wsparciu dla czeskiej firmy Dul Radim. Dzięki rządowemu wsparciu czeska firma Dul Radim może odzyskać do 45 procent swoich wydatków kwalifikowanych, poniesionych na budowę zakładu w Prudnika, w formie odliczenia z podatku dochodowego w ciągu 15 lat od otrzymania decyzji. Firma Radim Dul natomiast zobowiązała się do oddania inwestycji do użytku do czerwca 2020 roku. Ten termin może być jednak trudny do spełnienia, bo wcześniej Masny zapowiadał, że potrzebuje roku na uruchomienie produkcji.

Krzysztof Strauchmann

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

świąteczna obniżka o 50%

Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej na pół roku!

100,00 200,00

Wyjątkowa świąteczna okazja! Tylko do 30 grudnia prenumerata cyfrowa na pół roku kosztuje aż o połowę mniej. Skorzystaj i ciesz się pełnym dostępem!

Kup teraz

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.