Huśtawka ze zbiornika paliwa niemieckiego myśliwca

Czytaj dalej
Fot. blechhammer 1944
Tomasz Kapica

Huśtawka ze zbiornika paliwa niemieckiego myśliwca

Tomasz Kapica

Pasjonaci historii, członkowie stowarzyszenia Blechhammer 1944 odnaleźli fragment messerschmitta. Służył dzieciom do zabawy w jednej z opolskich wsi.

Waldemar Bieliński, jeden z sympatyków zrzeszającego pasjonatów historii Stowarzyszenia Blechhammer 1944, podczas spaceru zauważył nietypową huśtawkę. Interesuje się militariami i szybko skojarzył, że gondola huśtawki może być zbiornikiem samolotu. Nie wiedział jeszcze jakiego. Zrobił więc zdjęcie i powiadomił Waldemara Ociepskiego, prezesa stowarzyszenia.

- Rozpoznałem, że jest to zbiornik z messerschmitta Bf 109. Porównałem go ze zdjęciami oryginału. Taki zbiornik jest w Muzeum Lotnictwa i Astronautyki w Krakowie. Można go odszukać w internecie.

Panowie pojechali na rekonesans, by potwierdzić informacje i zorientować się, czy da się ten zbiornik pozyskać. - Nie chcieliśmy niczego dzieciom zabierać. Rozważaliśmy, że może damy im coś w zamian. Okazało się, że huśtawka jest już uszkodzona, więc i tak będzie wymieniana - opowiada Waldemar Ociepski. - Osoba, która stworzyła plac zabaw, powiedziała nam, że jeśli chcemy, to możemy sobie wziąć gondolę.

Członkowie stowarzyszenia nie chcą informować dokładnie, w której miejscowości pod Kędzierzynem-Koźlem znajdował się taki nietypowy plac zabaw. Dowiedzieli się jednak od miejscowych mieszkańców co nieco o historii zbiornika. Wiadomo, że został przywieziony po wojnie z okolic Rybnika. Służył jako... kosz motocyklowy. Stąd wzięło się nacięcie, które pozwoliło wykorzystywać go jako gondolę huśtawki.

Messerschmitt, z którego pochodził, przypuszczalnie walczył na Śląsku (jedno z lotnisk Luftwaffe znajdowało się w Gliwicach). Był to zbiornik podczepiany, który po wykorzystaniu paliwa zrzucano, żeby nie obciążał niepotrzebnie samolotu. Prawdopodobnie podczas akcji bojowej pilot spuścił go na któreś z pól na Śląsku, a mieszkańcy znaleźli i wykorzystali do zrobienia kosza motocyklowego, a później przerobili na huśtawkę.

Nietypowe znalezisko trafiło już do Izby Pamięci, którą Stowarzyszenie Blechhammer 1944 prowadzi w Domu Kultury „Lech” na osiedlu Blachownia w Kędzierzynie-Koźlu. Chętni mogą ją zwiedzać w czwartki od godziny 17.00 do 20.00.

Członkowie stowarzyszenia badają głównie historię tzw. bitwy o benzynę, czyli powietrznych nalotów na zakłady chemiczne na obszarze dzisiejszego Kędzierzyna-Koźla w 1944 roku. W izbie można oglądać szczątki rozbitych samolotów, stare mundury. Stowarzyszenie utrzymuje także kontakty z rodzinami amerykańskich żołnierzy, którzy prowadzili naloty.

Tomasz Kapica

Staram się być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Zajmują się sprawami, które są istotne dla mieszkańców, a także regionalną i ogólnopolską polityką. Patrzę władzy na ręce. Jeśli jest coś, o czym powinienem widzieć, to dzwoń lub pisz.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.