Happening starosty nyskiego: Sygnalista? A po co?

Czytaj dalej
Fot. Starostwo Powiatowe w Nysie
Krzysztof Strauchmann

Happening starosty nyskiego: Sygnalista? A po co?

Krzysztof Strauchmann

Sygnalistów informujących o różnych nieprawidłowościach ma chronić ustawa. W nyskim starostwie już protestują, że wraca ORMO.

„Urząd wolny od sygnalisty” - taki napis wywiesił na tablicach informacyjnych w nyskim starostwie sam starosta w towarzystwie grupy urzędników. - To nasz protest przeciwko powoływaniu sygnalistów w urzędach i zakładach pracy - komentuje Czesław Biłobran. I rzuca skojarzeniami czasów PRL-u: - Wraca ORMO i tajni współpracownicy.

Starosta nyski: To namawianie ludzi do donosicielstwa. Już teraz każdy urzędnik ma obowiązek prawny informować prokuraturę o zauważonych przypadkach łamania prawa. Tworzenie instytucji sygnalisty to idiotyzm. Doprowadzi do nękania ludzi.

Pozostało jeszcze 76% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krzysztof Strauchmann

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.