Halo, inspekcja? Czy w upał muszę iść do pracy?

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Kapica/Polska Press
Mirela Mazurkiewicz

Halo, inspekcja? Czy w upał muszę iść do pracy?

Mirela Mazurkiewicz

Z wysokich temperatur cieszą się ci, którzy spędzają wakacje nad morzem. Skwar daje się za to we znaki pracownikom, którzy... szukają pretekstu, żeby zrobić sobie wolne.

Telefony inspektorów od ubiegłego tygodnia dosłownie urywają się. Zdarza się, że w trakcie dnia nawet kilkanaście osób ma zastrzeżenia do warunków pracy. - Pytają na przykład, czy to prawda, że jeśli temperatura przekracza 30 stopni, to nie muszą iść do pracy - mówi Monika Krawczyk z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Opolu. - Nie mamy dla nich niestety dobrych wieści, bo upały nie są usprawiedliwieniem dla nieobecności.

  • Opolanie skarżą się m.in. na zbyt wysoką temperaturę w pomieszczeniach oraz brak wentylacji.
  • Przepisy nie określają maksymalnej temperatury, w jakiej można pracować (wyjątek dotyczy pracowników młodocianych oraz kobiet w ciąży).
Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mirela Mazurkiewicz

Na co dzień zajmuję się sprawami społecznymi, starając się rozwiązać problemy na pozór nie do rozwiązania. Nie boję się trudnych pytań i uparcie egzekwuję odpowiedzi na nie. Czasami wyprowadzając przy tym z równowagi moich rozmówców. Największą frajdę sprawia mi obserwowanie, jak słowo pisane może zmienić (i często zmienia!) rzeczywistość wokół nas. Relacjonuję najgłośniejsze procesy sądowe w regionie. Lubię błądzić w gąszczu paragrafów, ale staram się nie tracić przy tym z pola widzenia ludzi. Konsekwentnie upominam się o prawa zwierząt. Dwukrotnie byłam nominowana do prestiżowej nagrody dziennikarskiej Grand Press w kategorii „News” (za informację o seksaferze w opolskiej policji oraz za materiał „Zabrali matkę w nocy na oczach jej dzieci” o policjantach, którzy w nocy zabrali z domu kobietę, ponieważ nie zapłaciła 2,3 tys. zł grzywny, a dwoje jej małych dzieci umieścili w pogotowiu opiekuńczym). Jestem doktorem nauk społecznych z zakresu nauk o polityce.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.