Franz Goretzki. Był kimś więcej niż sprawnym burmistrzem

Czytaj dalej
Fot. Fot. Archiwum autora
Artur Janowski Janowski

Franz Goretzki. Był kimś więcej niż sprawnym burmistrzem

Artur Janowski Janowski

Franz Goretzki aż 30 lat zajmował najważniejszy fotel w ratuszu. Jest i pewnie bardzo długo będzie opolskim rekordzistą.

Nie był urodzonym opolaninem. Pochodził najprawdopodobniej z Gliwic, gdzie skończył szkołę średnią, aby potem studiować prawo we Wrocławiu. Następnie pracował w sądach, a 2 września 1841 roku po raz pierwszy wybrano go na stanowisko burmistrza Oppeln. Miał wówczas zaledwie 34 lata, a miasto, którym miał zarządzać Goretzki, było znacznie mniejsze niż obecne.

Zamieszkiwało je zaledwie dziewięć tysięcy osób, ale perspektywy szybkiego rozwoju pojawiły się już w 1815 roku, gdy Opole zostało siedzibą rejencji opolskiej. Franz Goretzki trafił więc na dobry czas, ale też umiał znakomicie go wykorzystać.

W 1843 roku prywatna spółka Koleje Górnośląskie doprowadziła linię kolejową z Wrocławia do obecnej stacji Opole Zachód, a w 1845 r. zbudowano most, dzięki czemu lokomotywy mogły wjeżdżać do obecnego centrum miasta, a linię kolejową poprowadzono dalej w kierunku Kędzierzyna-Koźla. Kolejnym impulsem była budowa pierwszego na Śląsku zakładu, produkującego cement portlandzki. Portland Zement-werke założył w 1857 r. Friedrich Wilhelm Grundmann, a za nim poszli inni przedsiębiorcy.

To pomagało Goretzkiemu, ale pewnie nie było decydujące dla jego sukcesu. Burmistrz dał się bowiem poznać nie tylko jako sprawny urzędnik, ale także niezły dochodzeniowiec. Jak podaje Franz Idzikowski, który napisał pierwszą monografię miasta, Goretzki, jak tylko objął urząd, musiał się zmierzyć z plagą podpaleń. Ostatecznie po długim śledztwie aresztowano akuszerkę Malig, a burmistrz osobiście przesłuchiwał tę kobietę przez osiem i pół godziny, aż w końcu nakłonił ją do przyznania się do winy, groźne pożary ustały.

Burmistrz sprawdził się również w czasach głodu, słynnej Wiosny Ludów czy późniejszej epidemii cholery. Kilka lat później w 1854 r. wygrał także spór z królem pruskim, który wydał zgodę na otwarcie, zamkniętej jeszcze w 1497 r., bramy Mikołajskiej, co było konieczne z powodu rosnącej liczby mieszkańców i tym samym coraz większego ruchu. Burmistrz był również członkiem Opolskiego Towarzystwa Upiększania Miasta, które zajmowało się sadzeniem drzew i budową zieleńców.
Idzikowski odnotowuje, że Goretzki jako pierwszy nakazał budowę chodników wokół ratusza, a od 1855 r. wiele dotychczasowych danin płaconych przez opolan zastąpiono jednorazowym podatkiem.

W 1853 r. Goretzki ponownie objął mandat burmistrza, a jako że został też posłem pruskiego parlamentu, w latach 1853–1855 zastępował go w Opolu Ernst Mouillard. Trzecia kadencja Goretzkiego zaczęła się w 1864 r., ale już po kilku latach okazało się, że burmistrz ma coraz większe kłopoty ze zdrowiem. Dlatego latem 1871 roku przeszedł na emeryturę, a już w kwietnia 1872 r. zmarł. Pochowano go na cmentarzu przy ulicy Wrocławskiej, ale grób do naszych czasów się nie zachował.

Dzięki nekrologowi wiemy jednak, że jeszcze w 1861 roku burmistrz otrzymał Order Orła Czerwonego, jedno z najwyższych odznaczeń w państwie pruskim. Na cześć Goretzkiego nazwano także jedną z ulic na Zaodrzu, która obecnie upamiętnia ks. Jana Dzierżona.

Jak przyznaje Urszula Zajączkowska, dyrektor Muzeum Śląska Opolskiego, o najdłużej urzędującym burmistrzu miasta wciąż wiemy zbyt mało. Nie zachowały się materiały dotyczące jego życia prywatnego, nie znamy jego portretów czy fotografii. Niewykluczone jednak, że materiały archiwalne dotyczące Goretzkiego wciąż leżą w niemieckich archiwach.

Artur Janowski Janowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.