Efekt tężni. Czy to koniec kryzysu w byłym zdroju w Głuchołazach?

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann

Efekt tężni. Czy to koniec kryzysu w byłym zdroju w Głuchołazach?

Krzysztof Strauchmann

Kiedy już wszyscy w Głuchołazach stracili wiarę w reaktywację przedwojennego uzdrowiska, nyski starosta zbudował w mieście tężnię solankową. Pod jej tarasami zakwitło życie uzdrowiskowe.

- Jesteśmy w tężni codziennie przed 8 rano – Iza i Staszek z Wrocławia przyjechali do Głuchołaz do rodziny. – Wtedy przychodzi pan z obsługi, uruchamia pompy i pierwsze krople wody zaczynają spływać po darni na sam dół. O godzinie 8, kiedy oficjalnie otwierana jest tężnia, na ławkach siedzi już z dziesięć osób. Przychodzą z sąsiednich szpitali, pewnie zaraz po śniadaniu.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krzysztof Strauchmann

Jako dziennikarz zajmuję się wszystkimi wydarzeniami związanymi z powiatem nyskim i prudnickim. Piszę reportaże o ciekawych ludziach, interesuję się życiem społecznym i gospodarczym, zachęcam do uprawniania turystyki. Interesuję się historią regionu, zwłaszcza tą najnowszą. Staram się dostrzegać przemiany we współczesnym świecie. Zależy mi na tym, aby dotrzeć do dociekliwego Czytelnika z interesującym tematem w ciekawej formie.

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.