Droga ta szkolna reforma

Czytaj dalej
Fot. Karolina Misztal
Tomasz Kapica

Droga ta szkolna reforma

Tomasz Kapica

W wielu opolskich gminach reforma oświaty będzie kosztowała od 1 do nawet 2 mln złotych. Trzeba dostosować podstawówki do większej liczby klas, zakupy pomocy szkolnych, itd.

W Opolu trzeba było zakupić nowe książki, pomoce dydaktyczne do nauki przyrody i inne potrzebne rzeczy. W sumie wyszło średnio po prawie 30 tysięcy złotych na każdą z 24 podstawówek. Do tego około miliona złotych przeznaczono na remonty placówek oświatowych.

- W sumie więc przygotowanie do wprowadzenia ośmioklasowych podstawówek kosztować będzie około 1,6-1,7 miliona złotych - wylicza szacunkowo Irena Koszyk, naczelnik Wydziału Oświaty Miasta Opola.

W Namysłowie wyliczono wstępnie, że koszty przekształcenia szkół wyniosą 1,3 miliona złotych, z czego aż 800 tysięcy potrzeba na dostosowanie pracowni i sal.

W wielu innych opolskich miastach samorządowcy jeszcze liczą ile dopłacą za reformy, ale wstępne kwoty są podobne.

Samorządowcy nie unikną ich nawet wtedy, kiedy z różnych powodów nie muszą przebudowywać i remontować szkół.

- U nas takiej potrzeby nie ma, ponieważ gimnazja zostaną wchłonięte przez szkoły podstawowe, z którymi są po sąsiedzku. Ale musimy się liczyć z koniecznością wypłaty odpraw dla pracowników oświatowych, którzy w związku z reformą odejdą na emeryturę - wyjaśnia Elżbieta Pietrzykowska, dyrektorka Administracji Oświaty w Kluczborku. - Na chwilę obecną to około 250 tysięcy złotych.

W Namysłowie koszty odpraw wyniosą aż pół miliona złotych.

Wakacje poprzedzające nowy rok szkolny to także nerwowy okres dla wielu dyrektorów szkół i nauczycieli. Spora część pedagogów wciąż szuka pracy i jeszcze nie wie, czy ją znajdzie i gdzie.

- Jest problem, bo wygląda na to, że będę miała etat składany po kilka godzin w jednej i drugiej szkole. Nie wiem, czy uda mi się pogodzić taką pracę z koniecznością dojazdów - mówi jedna z nauczycielek z Kędzierzyna-Koźla, która straciła pracę w podstawówce.

Związek Nauczycielstwa Polskie cały czas monitoruje sytuację.

- Ostatnie dane jakie mieliśmy mówiły o 500 nauczycielach z naszego województwa, którzy stracą część etatu i około setki, dla których w ogóle nie będzie pracy - mówi Wanda Sobiborowicz, prezes opolskiego oddziału ZNP. - Nasi związkowcy w terenie starają pomagać nauczycielom jak mogą i zapewnić im pracę. Ale nie jest łatwo.


Na Opolszczyźnie zwolnienia dotyczą w przeważającej większości młodych nauczycieli

Główne założenie reformy polega na likwidacji gimnazjów i wprowadzeniu ośmioklasowych podstawówek. Uczniowie, którzy kończyli w zeszłym roku 6 klasę rozpoczną naukę w 7. Gimnazja będą wygaszane i całkowicie znikną w 2019 roku.

Na Opolszczyźnie ponad 60 procent gimnazjów funkcjonuje w jednym obiekcie ze szkołą podstawową i tam pozostaną właśnie podstawówki. W Opolu w miejsce dwóch gimnazjów powstaną licea ogólnokształcące i są to jedyne takie przypadki w regionie.

Od 1 września 2017 roku dotychczasowa 3-letnia zasadnicza szkoła zawodowa przekształci się w 3-letnią branżową szkołę I stopnia. Tym samym na rok szkolny 2017/2018 nie była prowadzona już rekrutacja do pierwszych klas dotychczasowych 3-letnich zasadniczych szkół zawodowych. Szkoły te docelowo zastąpione zostaną branżowymi szkołami I i II stopnia.

Tomasz Kapica

Staram się być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Zajmują się sprawami, które są istotne dla mieszkańców, a także regionalną i ogólnopolską polityką. Patrzę władzy na ręce. Jeśli jest coś, o czym powinienem widzieć, to dzwoń lub pisz.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.