Dbaj o swoje serce. Lubi sport, seks i sen. Kto więcej wie, ten dłużej żyje

Czytaj dalej
Fot. Fot. Iwona Kłopocka
Iwona Kłopocka

Dbaj o swoje serce. Lubi sport, seks i sen. Kto więcej wie, ten dłużej żyje

Iwona Kłopocka

Rozmowa z prof. Markiem Gierlotką i dr. Piotrem Feusette’em z Kliniki Kardiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego.

Pierwszym zabójcą Polaków jest zawał serca, a drugim udar. Prawie połowie umierających rodaków życie zabierają choroby sercowo-naczyniowe. Dlaczego?
Marek Gierlotka: Wielu z nich na zawał intensywnie pracuje przez długie lata. I to pracuje dosłownie. Pędzą za zawodowymi wyzwaniami, problemami. Codzienny kalendarz wypełniają im od rana do wieczora zadania. Każdy kolejny dzień zaczynają od realizacji tego, czego nie zdążyli wczoraj. Zjada ich stres, a oni nie mają czasu zadbać o siebie.

Wypisz wymaluj obraz typowego biznesmena, dyrektora, prezesa. Wiek dojrzały, spory brzuszek, kawa za kawą, a na odprężenie mocny drink, albo nawet parę. Idealny kandydat na zawałowca?
Marek Gierlotka: Można tak powiedzieć. Choć nowocześni biznesmeni mają w kreowanym image’u zdrowy styl życia. Coraz więcej młodszych osób, które dopiero wkraczają w sferę zarządzania, ale też wiele starszych, stara się znaleźć czas na bycie w dobrej formie. Ale wie pani, kiedy mają na to czas? Umawiają się na basen czy siłownię o 5 rano albo o 22 wieczorem. To nie są idealne godziny, ale lepiej o takiej porze, niż nie ruszać się w ogóle.

Piotr Feusette: Mam takich pacjentów. Zachowują się tak, jakby ta siłownia i basen miały przykryć poważne problemy. To bardzo często są ludzie palący papierosy, mający nadciśnienie tętnicze i genetyczne uwarunkowania do miażdżycy, ale którzy w życiu nie skontrolowali sobie cholesterolu. Aktywność fizyczna jest niezwykle ważna, ale namawiam do tego, by przed pójściem na siłownię zrobić sobie wyjściowy bilans zdrowia.

Kiedy więc zapracowana osoba – a mówimy także o kobietach – która czuje się całkiem dobrze, powinna pójść do lekarza i przebadać się profilaktycznie?
Marek Gierlotka: Przed pięćdziesiątką. Ostatni dzwonek to 50 lat. Trzeba zmierzyć ciśnienie, oznaczyć sobie cholesterol, zrobić ekg i bilans czynników ryzyka – pod kątem palenia papierosów, aktywności fizycznej, diety.

Piotr Feusette: Statystyki są nieubłagane. 70 proc. Polaków ma podwyższony poziom cholesterolu, a tylko 61 proc. z nich o tym wie. Podwyższony cholesterol ma 76 proc. kobiet na Opolszczyźnie. To najwięcej w Polsce. Ponad połowa dorosłych Polaków – a więc powyżej 19. roku życia - ma podwyższone ciśnienie tętnicze, z czego 41 procent nie zdaje sobie z tego sprawy. Nasz statystyczny biznesmen mieści się więc w tej grupie ryzyka.

  • Polacy umierają na choroby sercowo-naczyniowe, bo palą papierosy, mają nadciśnienie i unikają aktywności fizycznej.
  • Jak temu zapobiec?
Pozostało jeszcze 76% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Iwona Kłopocka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.