Dawny czar ulicy Planetorza w Kędzierzynie-Koźlu

Czytaj dalej
Tomasz Kapica

Dawny czar ulicy Planetorza w Kędzierzynie-Koźlu

Tomasz Kapica

Kędzierzyn-Koźle. Przed laty znajdował się tu okazały szpital i winiarnia. Budynki stoją do dziś.

Stary miejski szpital i budynek winiarni to najciekawsze zabytki ulicy Planetorza, zwanej kiedyś Violastrasse - na część hojnego radcy kozielskiego Antoniego Violi. Fundację na rzecz budowy domu dla chorych w Koźlu - jak kiedyś nazywano szpitale - założył Karl Brendel. Był on dzierżawcą cła mostowego, dzięki czemu stać go było na wyłożenie trzech tysięcy talarów potrzebnych do rozpoczęcia inwestycji. Wiosną 1870 roku kapitał ten wynosił już 9,6 tysiąca marek. Kolejne 18 tys. marek wyłożono na ten cel z kasy miejskiej, dołożyli się także mieszkańcy z okolic Koźla, którzy również mieli być tam leczeni. W sumie zebrano 29 835 marek.

- W lipcu 1871 roku zakupiono z tych pieniędzy 20 łóżek - opowiada Romuald Żabicki, historyk pasjonat z Kędzierzyna-Koźla.

W placówce leczono pacjentów z rozmaitych chorób, jedną z najczęstszych w tamtym czasie była ospa. Opiekę nad chorymi objęły siostry zakonne ze Zgromadzenia Św. Elżbiety. - W marcu 1881 roku radca z Koźla Antoni Viola zapisał na szpital 1500 marek - mówi Romuald Żabicki. - Urząd miejski na pamiątkę darczyńcy postanowił umieścić na portalu szpitala napis „Szpital Miejski Fundacji im. Brendels” i nazwał ulicę przy którym stała lecznica Violastrasse.

Był wizytówką Koźla

Oprócz tego, że niósł ukojenie pacjentom, szpital był też wizytówką Koźla. Dziś obiekt stoi pusty, jest poważnie zniszczony. Należy on do parafii św. Zygmunta i św. Jadwigi Śląskiej. Był pomysł, aby urządzić w nim Centrum Charytatywno-Kulturowe, potrzeba na to jednak kilka milionów złotych, których nie ma. Mieszkańcy mają nadzieję, że budynek zostanie jednak odnowiony. - To jeden z najpiękniejszych zabytków Kędzierzyna-Koźla. Mógłby służyć ludziom - przekonują mieszkańcy miasta.

Kolejny ciekawy zabytkowy obiekt na ul. Planetorza to stara winiarnia z 1850 roku. Prowadzona była przez firmę Franz Machler&Sohn. Wspominał o niej w 1888 roku kronikarz Koźla Augustin Weltzel, artykuł na temat winiarni ukazał się z starej Gazecie Kozielskiej z 1895 roku. Dziennikarz szczegółowo opisał marki trunków, jakie tam sprzedawano. Były to m. in. Moselweine, Rheinweine, Bordeaux, Burgunder i znamienite szampany. - Z gazety wiemy też, że wina sprzedawano w butelkach o pojemności 0,6 litra 1,25 l, 1,7 l, 2 l i 3,25 l. - dodaje Romuald Żabicki.

Do dawnej winiarni przylega ogród. Władze Kędzierzyna-Koźla chcą, aby w przyszłości służył on jako miejsce plenerowych zdjęć ślubnych

Korzystałem z materiałów Romualda Żabickiego.

Tomasz Kapica

Staram się być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Zajmują się sprawami, które są istotne dla mieszkańców, a także regionalną i ogólnopolską polityką. Patrzę władzy na ręce. Jeśli jest coś, o czym powinienem widzieć, to dzwoń lub pisz.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.