Czyn społeczny wraca u nas do łask

Czytaj dalej
Fot. Henryk Kucharczyk
Mirosław Dragon

Czyn społeczny wraca u nas do łask

Mirosław Dragon

Mieszkańcy osiedli i wsi, zamiast narzekać na zaśmiecone otoczenie, coraz częściej skrzykują się i sami próbują je upiększyć.

Hasło „czyn społeczny” zostało ośmieszone w czasach PRL-u. Przede wszystkim dlatego, że wtedy praca „w czynie społecznym” najczęściej nie była wcale dobrowolna.

Dzisiaj to po prostu jedna z form wolontariatu. Kiedy po osiedlu walają się śmieci, chodnik na wsi zarasta chaszczami, coraz częściej mieszkańcy nie poprzestają na narzekaniu, tylko biorą się do roboty. W końcu robią to dla siebie, aby uporządkować i upiększyć swoje otoczenie.

Pozostało jeszcze 80% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mirosław Dragon

Dziennikarz „Nowej Trybuny Opolskiej" i portalu internetowego Nto.pl

Można do mnie pisać: mdragon@nto.pl

lub dzwonić: 510 026 553

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.