Cztery zadania dla prezydenta Dudy w Śląskiem

Czytaj dalej
Marcin Zasada

Cztery zadania dla prezydenta Dudy w Śląskiem

Marcin Zasada

Co prezydent Andrzej Duda może zrobić dla województwa śląskiego? Razem z ekspertami przygotowaliśmy dla niego listę regionalnych zadań.

Kilka minut po godzinie 10 6 sierpnia 2015 roku Andrzej Duda złożył przed Zgromadzeniem Narodowym przysięgę i formalnie objął urząd prezydenta RP. Podczas przysięgi towarzyszyła mu żona, Agata Duda

Mamy pełną świadomość, że artykułowanie oczekiwań wobec nowego prezydenta zawsze ma w sobie coś z wysyłania listów do Świętego Mikołaja albo snucia życzeń i postanowień noworocznych. To jest ten moment, gdy każdą nadzieję i pragnienie można uzasadnić (i co tam kompetencje konstytucyjne prezydenta…) i przynajmniej w teorii wszystko się zgadza. Dlatego nasza lista zadań dla Andrzeja Dudy dotycząca woj. śląskiego bardziej opiera się na długofalowych celach niż doraźnych rozwiązaniach. Ich realizacja zależeć będzie od prezydenckiej aktywności, energii jego obozu i pewnej regionalnej wrażliwości. Tej zabrakło Bronisławowi Komorowskiemu.

Nasi eksperci - znakomici naukowcy, z którymi sformułowaliśmy cele dla jego następcy, podkreślają, że między innymi od stosunku do regionów, intuicji i cierpliwości w kształtowaniu ich relacji z centralą, zależeć będzie sukces Dudy jako polityka "budującego w Polsce wspólnotę". Cokolwiek o tym zamierzeniu sądzimy, Duda wpisał je na swój sztandar. Pamiętajmy też, że to "budowanie" na wielu poziomach wcale nie wymaga od głowy państwa szalonych talentów i doświadczenia politycznego. Raczej: rozsądku, kultury, otwartości, dystansu do siebie i pełnionego urzędu.

W oczekiwaniach wobec prezydenta, wielu mieszkańców naszego regionu będzie zdezorientowanych. Z jednej strony, naturalna wydaje się nadzieja na nowe otwarcie po kadencji bardzo powierzchownie (żeby nie powiedzieć: podejrzliwie) oddanego regionom Komorowskiego. Ale duża część politycznego zaplecza Dudy wcale lepiej się w tej kwestii nie kojarzy. Z drugiej strony sam Andrzej Duda startuje z czystą kartką. Jeśli przynajmniej będzie chciał zerwać z dotychczasową, niefrasobliwą polityką wobec województwa śląskiego w wykonaniu prezydenckiego obozu, będziemy zadowoleni.

Odpowiedzialne zadanie mają regionalni politycy związani z PiS, których Duda słuchał w trakcie kampanii wyborczej. Może i wizyta w radzionkowskim muzeum deportacji nie była niczym wielkim, ale zwracano uwagę na wyważenie i powściągliwość przyszłego prezydenta. Duda nic nie obiecał regionom poza sferą socjalną i gospodarczą. Sami Państwo oceńcie, czy lepsze to, czy recydywa w niedotrzymywaniu przedwyborczych deklaracji (cynicznych jeśli chodzi o nasz region) Komorowskiego.

Wczoraj, podsumowując krajowe cele kadencji Dudy, pisaliśmy o nadziejach na aktywizację całego obozu prezydenckiego, który przez 5 ostatnich lat swoją działalność ograniczał do wieców, akademii i przypinania orderów. Mówiąc o większej aktywności, choćby w sferze opiniotwórczej (są możliwości, pieniądze, instrumenty…), tak wyobrażamy sobie rolę prezydenta np. w dyskusji o zapowiadanej w woj. śląskim reindustrializacji.

1. Reindustrializacja Polski zaczyna się na Śląsku
Przed objęciem prezydentury Andrzej Duda bardzo wyraźnie zapowiadał, że jego nadrzędnym celem, prócz spraw społecznych, będzie wspieranie, inicjowanie, przyspieszanie działań, które przywrócą Polsce zdolność do produkowania. Nie da się odbudować polskiego przemysłu, nie rozpoczynając tego procesu na Śląsku - mówi prof. Kazimierz Kik, politolog. - Reindustrializacja Śląska, o ile dobrze rozumiem intencje, oparta przede wszystkim na nowych technologiach to konieczność i oczywistość. Śląsk pod tym względem jest gotowcem - ma kadry, bazę i tradycje.

Mamy świadomość, że realizacja tych zamiarów będzie w dużym stopniu zależna od rozstrzygnięć w jesiennych wyborach parlamentarnych. Ale z drugiej strony - koncepcja odbudowy przemysłowej kondycji nie ma barw partyjnych.

2. Nowe otwarcie w myśleniu o regionach
Prezydent Bronisław Komorowski nie miał ani gracji (ani nawet specjalnych chęci zdobycia się na głębszą refleksję), gdy pochylał się nad problematyką regionalną. Jedna rzecz to ambicje tożsamościowe Ślązaków, które lekceważył lub uważał za zagrożenie i fanaberię. Ale chodzi nam też o polityczną wrażliwość ustępującego prezydenta w szerokim myśleniu o relacjach pomiędzy centralą i regionami. W jednym i drugim zakresie nasze oczekiwania się nie zmieniły - polski prezydent musi rozumieć i wspierać nowoczesny regionalizm. Tylko czy to możliwe, biorąc pod uwagę polityczne zaplecze Andrzeja Dudy, które do rozmaitych aspiracji regionów miewało stosunek podobny jak Komorowski?

Prof. Tomasz Nawrocki, socjolog, uważa, że miarą politycznej mądrości Dudy będzie umiejętność wzniesienia się ponad uprzedzenia własnego obozu w tej kwestii. - Jeśli prezydent Duda zapowiada, że zamierza być prezydentem wszystkich Polaków, to mam nadzieję, że ma na myśli również obywateli RP ze Śląska, którzy mają prawo wyrażać i kultywować swoją tożsamość w różny sposób . Chciałbym, żeby w tym przypadku Duda dał dobry przykład reszcie klasy politycznej w Polsce - mówi prof. Nawrocki.

Mocno stojąc na ziemi nie spodziewamy się, że prezydent przyśpieszy prace nad ustawą o śląskim języku. Chodzi raczej o to, o czym wspomina także dr Małgorzata Myśliwiec, politolog - "zainicjowanie łagodniejszego dialogu ze Ślązakami". Krakusowi Dudzie bliżej do zrozumienia Śląska niż Komorowskiemu - może to i pisany palcem na wodzie argument. Ale każdy gest daleki od protekcjonalnego stylu jego poprzednika będzie w naszym regionie odebrany z uznaniem.
- Liczę na złagodzenie tonu w tej dyskusji. Być może Dudę będzie na to stać - na podjęcie dyskusji na temat śląskich aspiracji bez agresji i uprzedzeń. W kampanii ten problem nie był dostrzegany. Ale w trakcie kadencji nie będzie od niego ucieczki - mówi dr Myśliwiec.

3. Prezydent patronem szerszej dyskusji o reformach w Śląskiem
Czyli co dokładnie? Ano mniej więcej to wszystko, co chcieli widzieć u Bronisława Komorowskiego samorządowcy udzielający mu poparcia w trakcie kampanii. Na przykład: co z metropolią? Platforma Obywatelska obiecuje ją niemal od dekady, złamanych obietnic było sporo, dochodzenie do finalnego kształtu ustawy też nie wyglądało najlepiej (fakt, dziś nie wiemy w ogóle, czy Sejm ją przegłosuje), ale, jak zauważa prof. Nawrocki, ostatecznie to od nowego prezydenta zależeć będzie czy i jaka metropolia zostanie zadekretowana w aglomeracji śląsko-dąbrowskiej.

Może, jak dodaje prof. Adam Bartoszek, socjolog, warto próbować wciągnąć prezydenta do dyskusji o głębszej reformie administracyjnej. Jedno województwo górnośląskie?

- Czynniki ekonomiczne i demograficzne nakazują dziś przemyślenie takich rozwiązań. W tym procesie potrzeba silnych sojuszników i patronów. Zadaniem regionalnych elit, przede wszystkim tych z partyjnego zaplecza Andrzeja Dudy, będzie rozpoczęcie poważnej debaty na ten temat, właśnie z udziałem prezydenta - mówi prof. Bartoszek.

A może współpraca śląsko-małopolska w ramach tzw. "Metropolii Krakowice"? Na tę możliwość wskazuje prof. Kik: - Jeśli Duda zdoła trzymać się z daleka od partyjnego aparatu, będzie miał ostrzejsze oko na faktyczne potrzeby kraju, które przede wszystkim są potrzebami regionów - mówi politolog.

4. Równowaga między przywilejami i koniecznymi zmianami, umiejętności rozwiązywania konfliktów społecznych
W trakcie kampanii Andrzej Duda zdobył w regionie poparcie m.in. liderów związków zawodowych. Prof. Bartoszek zastanawia się, jak cena tego poparcia wpłynie na zdolność (zarówno prezydenta, jak i, hipotetycznie, ewentualnego rządu, jaki PiS może stworzyć, jeśli wygra wybory) do wpływania na konieczne zmiany nie tylko w górnictwie, ale i służbie zdrowia czy wymiarze sprawiedliwości.

- Przez 25 lat utrwaliły się rozmaite enklawy uprzywilejowanych grup, w których publiczne zarządzanie nie restrukturyzuje postsocjalistycznych układów. Śląsk jest szczególnym miejscem pod tym względem z racji górnictwa. Ale ten problem dotyczy też choćby służby zdrowia, w której same zwiększone dotacje i podwyżki nie rozwiążą problemów. Pytanie brzmi, czy prezydent nie wpadnie w pułapkę obietnic z czasu kampanii - zastanawia się prof. Bartoszek. - Pokrewna kwestia dotyczy umiejętności w rozwiązywaniu konfliktów społecznych, których na Śląsku nie unikniemy, np. z racji wpływów całej masy kryzysowej w przemyśle. Również na tym polu odbędzie się test zaufania do prezydentury Andrzeja Dudy w województwie śląskim.

Marcin Zasada

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Pro Media Sp. z o.o.