Czas na sprzątanie po wyborach już się skończył, ale są zapomniane miejsca

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann

Czas na sprzątanie po wyborach już się skończył, ale są zapomniane miejsca

Krzysztof Strauchmann

13 listopada minął 30-dniowy termin na posprzątanie materiałów propagandowych po październikowych wyborach parlamentarnych. Straże miejskie zabierają się za kontrole.

Tegoroczna kampania nie pozostawiła po sobie wielu brudów - taką zgodną opinię usłyszeliśmy w kilku miastach na Opolszczyźnie. Kandydaci i komitety najchętniej stosowali drukowane banery wyborcze, które zaczęły znikać już kilka dni po głosowaniu i zostały tylko w niektórych, zapomnianych miejscach.

Mniej popularne były papierowe plakaty, których żałosne resztki jeszcze wiszą na niektórych słupach ogłoszeniowych. Komitety powinny to wszystko posprzątać w ciągu 30 dni. Jeśli nie, burmistrz czy wójt mogą wydać decyzję administracyjną o usunięciu materiałów na koszt komitetu, a Straż Miejska czy policja mają prawo dodatkowo ukarać pełnomocnika komitetu wyborczego mandatem (500 zł) lub skierować sprawę do sądu, gdzie grozi nawet 5 tys. grzywny.

Najpierw jednak trzeba wszystko sfotografować, oszacować ilość materiałów i koszt ich usunięcia, żeby nikt nie podważył decyzji.

Pozostało jeszcze 52% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krzysztof Strauchmann

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.