Czad jest groźny także podczas upałów

Czytaj dalej
Fot. Sławomir Kowalski
Tomasz Kapica

Czad jest groźny także podczas upałów

Tomasz Kapica

W ostatnich gorących dniach na Opolszczyźnie doszło już do kilku podtruć tlenkiem węgla. Strażacy apelują o rozwagę.

Do najpoważniejszego zdarzenia doszło 1 sierpnia w Kędzierzynie-Koźlu. Tlenkiem węgla podtruła się dwójka małych dzieci. Alarm wszczęli rodzice, mieszkańcy ulicy Kosmonautów na osiedlu NDM. Strażacy, którzy przybyli na miejsce, stwierdzili, że w mieszkaniu stężenie czadu wynosi 860 ppm. Taki poziom tlenku węgla wystarczy, by wystąpiły mdłości, zawroty głowy i osłabienie. Powyżej 1000 ppm może już dojść do śpiączki.

Czad niebezpieczny jak w zimie

Pogotowie zabrało dzieci do szpitala, na szczęście ich życiu i zdrowiu nic już nie zagraża.

Tego dnia w całym województwie strażacy interweniowali sześć razy z tego samego powodu. Podobnie jest w innych dniach, od kiedy nad Opolszczyznę dotarły tropikalne upały. Czad bowiem jest groźny nie tylko zimą, ale również latem. Odpowiedzialna za to jest fizyka. Nagrzane powietrze dostaje się kominem do domu i dochodzi do tzw. cofki: spaliny są wpychane do pomieszczenia, zamiast wydostawać się na zewnątrz.

- Na dodatek mieszkańcy często zamykają okna, aby w ten sposób obniżyć temperaturę w mieszkaniach. W takiej sytuacji piecyki mogą działać niesprawnie - tłumaczy Leszek Morkis, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Kędzierzynie-Koźlu. Co gorsza, do zatrucia może dojść nawet wtedy, gdy... nie korzystamy z urządzenia grzewczego. Wystarczy, że na jednym z wyższych pięter kąpiel przygotowuje sobie sąsiad. Spaliny mogą się cofnąć aż o kilka kondygnacji i zatruć lokatorów, którzy przebywają w szczelnie zamkniętym mieszkaniu.

Nie wszyscy ostrzegają

Nieliczne wspólnoty mieszkaniowe w Kędzierzynie-Koźlu zdecydowały się na to, by wywiesić stosowne ostrzeżenie na tablicach ogłoszeń w klatkach schodowych. Całkowicie z piecyków gazowych chce zrezygnować spółdzielnia mieszkaniowa „Chemik”. Ciepła woda miałaby być dostarczana bezpośrednio z sieci wodociągowej. To jednak oznaczałoby wzrost kosztów. Nie wiadomo, czy mieszkańcy się na to zgodzą. Konsultacje w tej sprawie zaplanowano na wrzesień.

- Ja jestem za tym. Za dużo już tych zatruć było w naszym mieście - mówi Joanna Łopuszańska, mieszkanka osiedla Piastów w
Kędzierzynie-Koźlu.

Tomasz Kapica

Staram się być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Zajmują się sprawami, które są istotne dla mieszkańców, a także regionalną i ogólnopolską polityką. Patrzę władzy na ręce. Jeśli jest coś, o czym powinienem widzieć, to dzwoń lub pisz.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.