Coraz mniej „eLek” na ulicach opolskich miast

Czytaj dalej
Fot. Sławomir Seidler (O)
Tomasz Kapica

Coraz mniej „eLek” na ulicach opolskich miast

Tomasz Kapica

Niekorzystna demografia w regionie sprawia, że liczba kursantów spada. Taka sytuacja utrzyma się prawdopodobnie przez cztery lata.

Artur, uczeń kędzierzyńskiego technikum, właśnie kończy kurs prawa jazdy.

- Zapytałem niedawno kiedy egzamin. Instruktor powiedział, że jak chcę to nawet jutro. Zdziwiłem się, bo starsi koledzy opowiadali jak to się kiedyś czekało przez kilka tygodni w stresie na egzamin. A teraz wszystko od ręki - opowiada kursant.

Potwierdza to Edward Kinder, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Opolu. Przeciętny czas oczekiwania w kolejce na egzamin to obecnie dwa dni. Powód? Spadająca liczba klientów WORD.

- Głównym powodem jest niekorzystna demografia - mówi Edward Kinder. - Z danych, które mamy wynika, że do roku 2021 będzie spadać liczba nastolatków, którzy będą mogli przejść kurs i zdać egzamin.


Do roku 2021 będzie spadać liczba nastolatków, którzy będą mogli przejść kurs i zdać egzamin

Co z tego wynika? Przede wszystkim liczba „eLek” i samochodów do egzaminowania na opolskich ulicach będzie systematycznie maleć. Dziś w Opolu dziennie egzaminowanych jest 110 kandydatów na kierowców (mowa tylko o kategorii „B”), a w Kędzierzynie-Koźlu zaledwie 20.

Kierowcy z tych miast raczej się z tego ucieszą, bo wielu z nich narzekało w poprzednich latach, że samochodów nauki jazdy jest za dużo, powodują korki i irytację innych użytkowników dróg. Ponadto prawdopodobnie zmniejszy się też liczba ośrodków szkolenia kierowców na Opolszczyźnie.

- Dla wszystkich instruktorów nie będzie pracy - mówi dyrektor Kinder. Na razie nie ma planów ograniczania funkcjonowania filii WORD w Kędzierzynie-Koźlu. Ale nie wykluczone, że w przyszłości będzie funkcjonować w wybrane dni tygodnia, a nie od poniedziałku do piątku jak obecnie. Co ciekawe, swoją filię ośrodka chciałaby mieć także Nysa. Rozmowy w tej sprawie są prowadzone, ale dyrektor Kinder nie chce zdradzać jak przebiegają.

Wciąż nie wiadomo jakie będzie finansowanie WORD-ów w przyszłości. Dziś utrzymują się one z opłat za egzaminy. Nie bez znaczenia jest fakt, że zdawalność wynosi około 33 procent, a więc ośrodki mają całkiem sporo wpływów.

Przygotowywane są zmiany w prawie, które miałyby sprawić, że pieniądze za egzaminy będą wpłacane bezpośrednio do budżetu państwa. Miałoby to doprowadzić do większej zdawalności. Ale pracownicy WORD-ów zaprzeczają, że celowo oblewają kursantów, by ośrodek więcej zarabiał.

Tomasz Kapica

Staram się być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Zajmują się sprawami, które są istotne dla mieszkańców, a także regionalną i ogólnopolską polityką. Patrzę władzy na ręce. Jeśli jest coś, o czym powinienem widzieć, to dzwoń lub pisz.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.