Co przeczytać w czasie świąt? Rekomendacje pisarzy

Czytaj dalej
Fot. congerdesign / Pixabay License
red.

Co przeczytać w czasie świąt? Rekomendacje pisarzy

red.

Co robi pisarz, gdy nie pisze? Oczywiście, czyta. Specjalnie dla nas grono czołowych polskich liter atów przedstawia swoje rekomendacje książkowe - pozycje, które sami przeczytali w ostatnim roku i uważają, że zasługują na to, żeby poznali je także inni. Szeroki przekrój rekomendacji, od poważnej literatury faktu, przez klasykę, po lekkie czytadła do poduszki.

Vincent V. Severski
Sporo dobrych książek pojawiło się na rynku w ostatnim czasie, a czeka nas podobno jeszcze sporo niespodzianek. Dla mnie wciąż najlepszą pozycją, którą ostatnio przeczytałem, jest thriller „Cokolwiek wybierzesz” Jakuba Szamałka. Mocno utkwił mi w pamięci, a to najlepszy znak jakości. Przeczytałem tę powieść, zanim jeszcze ukazała się na rynku i z głębokim przekonaniem napisałem o niej tak: „Ta książka to jeden z najgorętszych tytułów tej zimy. Mocny, wciągający thriller, po którym trudno się otrząsnąć. Zapamiętajcie to nazwisko! Jakub Szamałek jest jednym z najinteligentniejszych pisarzy młodego pokolenia. Wróżę mu wielki sukces”. Nie pomyliłem się w swojej ocenie, co tylko potwierdza mój dobry smak i wyrobienie, bo thriller „Cokolwiek wybierzesz” spotkał się potem z prawdziwie entuzjastycznym przyjęciem. Czytelnicy największych portali literackich wystawili mu najwyższe oceny i świetne recenzje. Jakub Szamałek to wyjątkowo inteligentny pisarz i przenikliwy umysł, człowiek z lekką ręką do ciężkich tematów. Gołym okiem widać, że ma potencjał by zaskoczyć nas jeszcze bardziej w kolejnej części. Ja czekam z niecierpliwością.

Mariola Zaczyńska
Mam już przesyt kryminałów. Popularność tego gatunku w Polsce sprawiła, że wszyscy piszą powieści kryminalne! Oczywiście, ze szkodą dla gatunku. Tym bardziej warto przyjrzeć się polskiej literaturze obyczajowej, bo mamy autorki, które mówią mocnym głosem i mogą się pochwalić ciekawym dorobkiem. Duże wrażenie zrobiła na mnie ostatnia powieść Małgorzaty Wardy „Dziewczyna z gór”. To historia uprowadzonej dziewczyny. Akcja, osadzona w surowych Bieszczadach, toczy się w klaustrofobicznym klimacie osaczenia, ale w miarę zagłębiania się w przeszłość widzimy, że nic tu nie jest jednoznaczne. Od razu uprzedzam, że nie jest to opowieść o maltretowaniu i upodleniu. To piękna w swej złożoności i nieprzewidywalności opowieść o uczuciach i mrocznych zakamarkach ludzkiej duszy. Ten mrok może się kryć nawet w niewinnym umyśle dziecka. To piękna, klimatyczna książka, wywołująca niepokój.

Warta polecenia jest także absolutna nowość - „Księżniczka” Lucyny Olejniczak. Historia toczy się w Krakowie, na powstającym osiedlu Nowa Huta. Rodzina inżyniera, budowniczego Polski Ludowej, na zewnątrz sprawia wrażenie szczęśliwej. Ale mała Lena nie zaprasza koleżanek do domu. Wstydzi się tego, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Grzeczna i posłuszna jest „księżniczką tatusia”. W dorosłym życiu musi się zmierzyć z demonami z dzieciństwa. I z żalem do matki, w której nie miała oparcia. To mocna historia, opowiadana raz słodkim głosem małej dziewczynki, a raz chłodnym tonem kobiety, która chce się wyrwać z koszmaru dzieciństwa. I z roli księżniczki.

Agnieszka Szygenda
Święta Wielkanocne to czas zwycięstwa życia nad śmiercią.

Na początek ostatnia książka Janusza Głowackiego „Bezsenność w czasie karnawału”. Główny bohater przygotowuje przemowę na pogrzeb. Przy tej okazji wspomina przyjaciół, którzy odeszli. To mógł wymyślić tylko Głowacki. W jednym z rozdziałów opisuje sen, w którym leży na łóżku, a nad nim pochyla się chirurg. „- /.../ Pan umarł, muszę zobaczyć, co pan ma w środku. Takie przepisy.

- Ale ja żyję! - próbowałem się poruszyć”.

Tak. Janusz żyje i będzie żył wiecznie. Czytajcie Państwo Głowackiego.

Kolejna książka to „Grunt pod nogami” ks. Jana Kaczkowskiego. Trochę pomaga poustawiać wszystko na swoim miejscu.

„Wyobraźcie sobie na chwilę, że jesteście w sytuacji granicznej. /.../ Czy są jakieś sprawy, które macie niezałatwione? /.../ Moi chorzy w hospicjum nie żałują tego, że nie byli na ekskluzywnych wczasach w Tajlandii, ale, że nie zawalczyli o swoje relacje, o swoje dzieci, /.../, że nie przytulali się wystarczająco dużo”. Kuba, dziękuję Ci, że Ty to wszystko wiesz.

Trzecia powieść, którą chcę Państwu polecić, to „Życie szczęśliwe” Katarzyny Błeszyńskiej. Pierwsza część trylogii wydanej pod tytułem „Saga pokolenia końca świata”. Bardzo zazdroszczę autorce, że to ona wymyśliła tę nazwę. To książka nówka-sztuka, którą miałam szczęście przeczytać jeszcze przed wydaniem. Nie powiem z jakiej racji, ale kto po nią sięgnie, będzie wiedział. Saga to opowieść o nas wszystkich, którym przyszło żyć na przełomie tysiącleci. „Życie szczęśliwe” to historia namiętności, która prowadzi głównych bohaterów na bezdroża. Jest ciekawie, smutno i prawdziwie. Główny bohater jest prawnikiem bardzo dbającym o rodzinę. Czego mu w życiu brakuje, że wdaje się w romans z utalentowaną pianistką?

Na święta życzę więc Państwu, żeby Wam niczego nie brakowało. A dodatkowo - nieustannie wiary, nadziei i miłości; bo kiedy one są, to jeszcze żyjemy.

Pozostało jeszcze 72% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
red.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.