Bieda głupoty nie tłumaczy

Czytaj dalej
Fot. Malgorzata Genca
Krzysztof Zyzik

Bieda głupoty nie tłumaczy

Krzysztof Zyzik

Komentarz Ryszarda Rudnika.

Z okazji nadchodzącej zimy udałem się do zaprzyjaźnionego warsztatu w celu wymiany opon. Takie wizyty w warsztacie, połączone z nieodzownym wyczekiwaniem, mają swój potencjał poznawczy. Głównie w kwestii, czym się kierowcy poruszają po polskich drogach.

Oto próbki stoją na podnośnikach: nie taki stary VW z silnikiem, który nie wytrzymał beztroskiej eksploatacji i rozpadł się w trakcie jazdy. Inny wóz, z którym właścicielka przyjechała do warsztatu w momencie, gdy nie była już w stanie utrzymać kierownicy w położeniu na wprost. Albo egzemplarz, w którym zawieszenie właściwie samo się zdekompono­wa­ło bez użycia właściwych kluczy, niczym w komediach slapstickowych.

Ludzie, po prostu strach wyjechać na drogę, gdy się pomyśli, jacy współużytkow­nicy się z nami poruszają. Przecież jeszcze niedawno wszystkie te egzemplarze ochoczo popylały po opolskich drogach, a na każdym, tam gdzie mercedes umieszcza swoją firmową gwiazdę, siedziała kostucha z kosą na sztorc.

Stary samochód może być jary, o czym sam doskonale wiem jako właściciel szesnastoletniego wozu, czyli u progu dorosłości. Ale żeby tak było, trzeba o niego dbać. A przy okazji o życie własne i cudze. Jeździmy staruszkami na miarę naszych portfeli, ale to ich rujnacji nie tłumaczy. Może i nie mamy pieniędzy, za to mamy jedno życie. I nie ma innego wyjścia - na życie musi być nas stać. Żeby nam nie napisali na nagrobku: Zginął z oszczędności.

Krzysztof Zyzik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.