Barki z węglem wracają na Odrę już na stałe

Czytaj dalej
Fot. ot logistics
Tomasz Kapica

Barki z węglem wracają na Odrę już na stałe

Tomasz Kapica

Miesięcznie będą transportować nawet 20 tysięcy ton czarnego złota.

W miniony weekend po Kanale Gliwickim i Odrze popłynął drugi już transport węgla. Pierwszy - próbny - miał miejsce dwa tygodnie temu. Okazało się, że głębokość kanału jak i samej rzeki pozwala na transportowanie jednorazowo po 500 ton węgla na każdej z barek.

W piątek do portu w Gliwicach przyjechał także już drugi pociąg z węglem z dwoma tysiącami ton towaru. Tego samego dnia podpisano również umowę pomiędzy firmą transportową OT Logistics a Śląskim Centrum Logistyki, które jest operatorem gliwickiego portu.
- Umowa zakłada transport barkami 20 tysięcy ton węgla miesięcznie - mówi nto Robert Goc, dyrektor ds. rozwoju Śląskiego Centrum Logistyki. - Umowa będzie obowiązywała do końca tego roku, ale przewidujemy, że w przyszłym będziemy rozwijać ten sposób transportu węgla.

Pięć lat przerwy

Czarne złoto płynie ze Śląska Kanałem Gliwickim do Kędzierzyna-Koźla, a następnie Odrą przez całą Opolszczyznę do elektrociepłowni we Wrocławiu. Przez dziesiątki lat był to naturalny szlak transportu węgla. W 2012 r. zrezygnowano jednak z żeglugi na rzecz transportu kolejowego. Powodem było głównie niedoinwestowanie tzw. Odrzańskiej DrogiWodnej. Chodziło między innymi o zbyt niskie stany wody, które powodowały przestoje.

Firma OT Logistics zdecydowała się wrócić na Odrę po zapowiedzi polskiego rządu, który obiecał, że będzie stawiał na rozwój żeglugi i znajdzie na ten cel pieniądze w budżecie państwa. Gliwicki port wizytował niedawno Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Podczas tej wizyty padły konkretne deklaracje, m.in. przekazania jeszcze w tym roku 50 milionów złotych na zapewnienie żeglowności Kanału Gliwickiego w podstawowym zakresie. Pieniądze te umożliwią między innymi likwidację tzw. osadów dennych na najbardziej zamulonym odcinku kanału od miejscowości Dzierżno do Portu Gliwice.

Po dwie barki na jeden pchacz

Z Gliwic do Wrocławia drogą śródlądową jest blisko 200 kilometrów. Po drodze do pokonania 27 śluz, w tym większość na obszarze Opolszczyzny. Z Gliwic do Koźla jeden pchacz może transportować tylko jedną barkę z 500 tonami węgla. Na Odrze łączone są one w zestawy - po dwie barki na jednego pchacza. Cały rejs trwa kilkadziesiąt godzin.

Rozwój żeglugi to szansa dla regionu

Dotychczas na Opolszczyźnie rozwijała się jedynie żegluga turystyczna. Podpisanie umowy na stały przewóz węgla daje duże szanse na rozwój transportu śródlądowego. W samym Kędzierzynie-Koźlu są dwa porty, które mogłyby być rozwijane: jeden na terenie Grupy Azoty ZAK S.A., a drugi na styku Kanału Gliwickiego i rzeki Odry w Koźlu. Plany zagospodarowania tego pierwszego już są.

„Azoty” planują w przyszłości transportować część swoich produktów barkami. Niewykluczone również, że tą drogą będzie tu transportowany węgiel, jeśli w zakładzie powstanie instalacja do zgazowania węgla. Z kolei w kozielskim porcie rozpoczyna się już budowa pierwszego terminala płynnych produktów masowych. Inwestor deklaruje, że zainwestuje tu ponad 300 mln zł.
- Żegluga śródlądowa powinna stać się silną trzecią gałęzią transportu obok dróg i kolei – uważa Andrzej Klimek, wiceprezes OT Logistics, która właśnie zdecydowała się na reaktywację żeglugi śródlądowej, rezygnując częściowo z kolei.

110 milionów złotych kosztować będzie remont dwóch śluz na Kanale Gliwickim - Sławięcice i Nowa Wieś w Kędzierzynie-Koźlu. W ramach prowadzonych prac wyremontowane zostaną awanporty (nadbrzeża przed śluzą, gdzie na wejście do niej mogą oczekiwać barki), w których powstaną m.in. nowe pomosty, punkty poboru wody i prądu dla jednostek korzystających z Kanału Gliwickiego.

Remont przejdą też budynki sterowni, zarówno w części podziemnej, jak i naziemnej oraz urządzenia mechaniczne i elektryczne służące do napędu wrót. Prace naprawcze zostaną wykonane w maszynowni. Kompleksowe roboty będą dotyczyły komór śluz.
Sam kanał będzie też pogłębiany. W okolicach portu w Gliwicach w niektórych miejscach jego głębokość sięga tylko 100 cm, a przy wejściu do Kanału Kędzierzyńskiego - 120 cm.

Tomasz Kapica

Staram się być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Zajmują się sprawami, które są istotne dla mieszkańców, a także regionalną i ogólnopolską polityką. Patrzę władzy na ręce. Jeśli jest coś, o czym powinienem widzieć, to dzwoń lub pisz.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.