Architektura po pandemii? Na razie szpital zamiast Międzynarodowego Centrum Kongresowego. ["Dobrze zaprojektowane"]

Czytaj dalej
Fot. Karina Trojok
Anna Dudzińska

Architektura po pandemii? Na razie szpital zamiast Międzynarodowego Centrum Kongresowego. ["Dobrze zaprojektowane"]

Anna Dudzińska

Zanim wszyscy zaczniemy z niepokojem patrzeć w jego stronę, chciałam raz jeszcze zwrócić Państwu uwagę na budynek, który w ostatnich latach stał się ważnym miejscem Katowic. Wkrótce Międzynarodowe Centrum Kongresowe zostanie zamienione w szpital. Miejsce spotkań, imprez, radości z zielonego dachu stanie się przestrzenią epidemii. Symbol naszych czasów - pisze Anna Dudzińska, która wraca na łamy DZ ze swoimi niezwykłymi opowieściami o dobrej architekturze. Zobaczcie wideo, posłuchajcie Anny Dudzińskiej.

Anna Dudzińska przedstawia cykl "Dobrze zaprojektowane". Dziś: MCK w dobie pandemii, czyli szpital zamiast kongresów

Całkiem niedawno z zachwytem o MCK-u opowiadał architekt Wojciech Małecki, przywołując jego śląską tożsamość i przeszłość miejsca, w którym go wybudowano.

- Jest niczym hałdy wkomponowany w teren. Stanowi piękną kontynuację krajobrazu. Nie wyskoczył agresywnie do górę na ileś tam metrów, ale jest kontinuum miejsca, które kiedyś było obszarem górniczym - pięknie opowiadał Małecki.

A teraz MCK dostanie nową funkcję. I nie czas, ani nie miejsce, by dyskutować o zasadności tej decyzji. Ale można przecież dyskutować o architekturze czasów pandemii.

Przerobić można wszystko

Architekta Jerzego Szczepanika-Dzikowskiego, który wraz z warszawskim biurem Jems Architekci stworzył Międzynarodowe Centrum Kongresowe, postanowiłam zapytać, co o tym wszystkim myśli.

- Z pewnością da się MCK przerobić na szpital, wszak wszystko można przerobić - zaczyna Szczepanik-Dzikowski. - Tyle, że szpitale naszpikowane są jakąś nieprawdopodobną technologią, potrzebują instalacji, tlenu i tak dalej. Takich instalacji oczywiście w MCK-u nie ma. Ale też myślę, że nie jest to jakiś istotny problem. Instalacje można z łatwością rozprowadzić.

Krótko mówiąc, jak zauważa architekt, „ten budynek to pudełko, w które można wstawić rożne funkcje. Szczepanik-Dzikowski przyznaje, że kilka miesięcy temu zadano mu pytanie, co można by jeszcze zrobić w MCK-u. Jednak szpital nawet przez ułamek sekundy nie przyszedł mu do głowy.

Projektowanie po pandemii

Wielu architektów i urbanistów zastanawia się dzisiaj, jak zmieni się architektura po pandemii. Najbardziej utytułowany polski projektant odpowiada filozoficznie i mądrze:

- Można się zastanawiać, czy zostaną stworzone nowe normy powierzchniowe, związane z tym, że między ludźmi muszą być zachowane stosowne dystanse. Można zastanawiać się, czy będą dodatkowe normy dotyczące instalacji wentylacyjnych. Może powietrze, które jest pobierane z pomieszczenia i wdmuchiwane, z powrotem wracać będzie przez specjalne filtry? - zastanawia się Szczepanik-Dzikowski.

Technika, normy i przepisy... czyli sposób projektowania zmieni się na pewno. Sama architektura, jako idea, raczej nie. Ona już od dawna boryka się z innym problemem, który pandemia tylko spotęgowała. Chodzi o nasze wejście w przestrzeń wirtualną.

- W pewnym sensie następuje destrukcja życia społecznego - mówi Szczepanik-Dzikowski. - Mam na myśli naszą stałą obecność w przestrzeni wirtualnej. Ten proces oczywiście skutkuje tym, że oddalamy się od przestrzeni realnej. Tymczasem architektura zajmuje się właśnie przestrzenią realną, a nie wirtualną. Szerzej, w znacznym stopniu zajmuje się życiem społecznym. Tak naprawdę architektura to obudowywanie relacji międzyludzkich. I jeśli te słabną lub wręcz umierają, to cała architektura cierpi.

I dodaje: - W tej sferze zagrożenie jest ewidentne. Jeśli ludzie będą się rzadziej spotykać i gdyby taka sytuacja miała trwać dłużej, architektura ucierpi.

"Bycie razem" w architekturze

To wszystko odbija się na architekturze rozumianej jako dziedzina sztuki. Życie we wspólnocie, bycie razem, nigdy nie było limitowane. Na szczęście historia pokazuje, że czasy zarazy i epidemii przemijają. Gdy ten najgorszy z czasów już minie, znowu zaczniemy się w katowickim MCK-u spotykać. Skoro architektura nie może żyć bez spotkań, to czy my, jej użytkownicy możemy? „Bycie razem” jest przecież najważniejsze.

Jerzy Szczepanik-Dzikowski - współtwórca Jems Architekci, najbardziej utytułowanego biura architektonicznego w Polsce. Autorzy oryginalnych obiektów biurowych, m.in. Pixel w Poznaniu, czy osiedli mieszkaniowych, takich jak 19 dzielnica w Warszawie. Rozbudowali warszawską Akademię Sztuk Pięknych, Bibliotekę Raczyńskich w Poznaniu i Halę Koszyki. W 2015 roku zaprojektowali Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach.

Anna Dudzińska

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Sławomir K

MCK, NOSPR i Muzeum Śląskie to dobry kawał architektury w dawnej Ferdinandgrube.

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Pro Media Sp. z o.o.