„Arab terrorysta” i „prawdziwy katolik”, czyli nasze stereotypy [ROZMOWA]

Czytaj dalej
Fot. Jacek Smarz
Małgorzata Oberlan

„Arab terrorysta” i „prawdziwy katolik”, czyli nasze stereotypy [ROZMOWA]

Małgorzata Oberlan

Stereotypy i uprzedzenia wobec „obcych” szybciej będą powstawać u osób z obniżonym poczuciem wartości, problemem z określeniem własnej tożsamości i podwyższonym poziomem lęku - mówi MAREK OSMAŃSKI, psycholog i doktor filozofii.

Dlaczego boimy się obcych?
Problem lęku przed obcymi (lub inaczej ksenofobii) psychologia społeczna podejmuje w ramach szerszych rozważań nad stereotypami, uprzedzeniami i postawami. Według klasycznego rozumienia (np. Allporta czy Aronsona) stereotyp to gotowy, schematyczny i dość ogólny zespół cech, który przypisujemy domyślnie wszystkim członkom danej grupy, jak np. „Szkoci są skąpi”, „Arabowie nie dbają o higienę”. Jednocześnie, według postrzegającego, istnieją pewne mniej lub bardziej dostrzegalne cechy (np. ciemne włosy, zakrzywiony nos, „zła” krew), które w sposób absolutnie jednoznaczny pozwalają nam zaliczyć daną osobę do tej grupy, a więc tym samym przypisać jej wszystkie pozostałe cechy, które ona musi mieć zgodnie ze stereotypem (np. jeśli każdy Arab to terrorysta, to skoro ten ktoś jest Arabem, jest też terrorystą). Stereotyp jest podstawą do uprzedzenia, w ramach którego pojawia się również ustosunkowanie emocjonalne do danej grupy („Nie lubię Szkotów, bo są skąpi”), a ono z kolei do postawy, czyli dodatkowo - gotowości do określonego działania („Nie lubię skąpych Szkotów, więc z nimi nie rozmawiam”). Jak sama nazwa wskazuje, uprzedzenie jest zawsze uprzednie w stosunku do poznawanego przez nas człowieka, czyli wiemy już wcześniej, z kim mamy do czynienia, zanim jeszcze w ogóle zaczniemy z nim rozmawiać. Postrzeganie przez pryzmat stereotypu generuje filtr poznawczy: przyjmujemy tylko te dane, które są z nim zgodne, a odrzucamy sprzeczne (hojny Szkot to wyjątek od reguły, a pokojowo nastawiony Arab z pewnością tylko takiego udaje).

Od urodzenia funkcjonujemy zawsze w jakiejś określonej grupie, od której jesteśmy zależni mniej lub bardziej, a więc zabiegamy o jej względy i szukamy w niej potwierdzenia własnej tożsamości

Przeczytaj cały wywiad.

Pozostało jeszcze 71% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Małgorzata Oberlan

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.