Antyterroryści przez pomyłkę wtargnęli do mieszkania w Katowicach. Rozprawa odroczona

Czytaj dalej
Patryk Drabek

Antyterroryści przez pomyłkę wtargnęli do mieszkania w Katowicach. Rozprawa odroczona

Patryk Drabek

Sąd Okręgowy w Katowicach nie rozpatrzył w piątek apelacji od wyroku dla antyterrorystów, którzy przez pomyłkę wtargnęli do mieszkania w Katowicach, gdzie przebywali niewinni ludzie. Rozprawa odroczona. Oficjalna przyczyna: choroba jednego z oskarżonych. Apelację złożył obrońca policjantów. Antyterroryści z Katowic szukali groźnego bandyty, niestety pomylili mieszkania. Zdemolowali je i pobili właścicieli.

Do pomyłkowej akcji antyterrorystów doszło 20 marca 2012 roku na katowickim osiedlu Orkana. To właśnie wtedy funkcjonariusze Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji w Katowicach otrzymali informację, że w jednym z mieszkań przebywa poszukiwany złodziej samochodów, który może być uzbrojony.

Już podczas akcji okazało się, że w mieszkaniu, do którego weszli antyterroryści, nie ma przestępcy, tylko dwójka lokatorów: 40-letni mężczyzna i 24-letnia kobieta.

PRZECZYTAJ TEŻ: Atak antyterrorystów na niewinnych ludzi w Katowicach zostanie zbadany
Niefortunny atak antyterrorystów. Gen. Działo przeprasza osobiście

Oboje relacjonowali później przedstawicielom mediów, że antyterroryści użyli wobec nich siły, a mieszkanie zostało zniszczone. Kobieta opowiadała, że uderzano jej głową o podłogę (straciła część zęba - dop. red.), a mężczyzna doznał między innymi urazu oka.

Złodziej samochodów, który miał trafić w ręce policjantów, ostatecznie został zatrzymany w tym samym budynku, lecz w innym mieszkaniu. Przedstawiciele policji przepraszali poszkodowanych i zadeklarowali, że szybko pokryją szkody.

Tym samym doszło do zawarcia ugody, na mocy której policja zobowiązała się do pokrycia oszacowanych na 40 tysięcy złotych kosztów remontu mieszkania.

Dwóch policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, którzy odpowiadali za zaplanowanie niefortunnej akcji, ukarano dyscyplinarnie.

Jeden z nich dostał naganę, natomiast drugi tzw. ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na pełnionym stanowisku.

Antyterroryści zostali natomiast oskarżeni o przekroczenie uprawnień i pobicie.

W czerwcu tego roku przed Sądem Rejonowym Katowice-Zachód zapadł wyrok w tej sprawie. Trzech antyterrorystów skazano na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, a jednego na rok i trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.

Wszyscy czterej musieli również zapłacić poszkodowanym po 1000 złotych odszkodowania i zostali obciążeni kosztami postępowania sądowego.

*Sprawdź, czy możesz zostać policjantem TEST PSYCHOLOGICZNY
*Darmowe przeglądy samochodów na stacjach diagnostycznych LISTA STACJI
*Rondo Lecha i Marii Kaczyńskich zamiast Ronda Ziętka? ZAGŁOSUJ W SONDZIE
*Inauguracja 500-lecia Reformacji na uroczystościach w Cieszynie ZDJĘCIA GOŚCI
*Terminator z Sosnowca trafiony 17 kulami rzucił się na policjantów

Śląskie cmentarze to miejsca lekcji historii. Nie zapominajmy o zmarłych

Patryk Drabek

Komentarze

11
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Kazimierz Figiel

Oboje relacjonowali później przedstawicielom mediów, że antyterroryści użyli wobec nich siły, a mieszkanie zostało zniszczone. Kobieta opowiadała, że uderzano jej głową o podłogę (straciła część zęba - dop. red.), a mężczyzna doznał między innymi urazu oka ! ! ! ! .

Skurwysyny a nie antyteroryści.

toefl

następny będzie chorował a wyrok będzie oddalał się . To trzeba zmienić . Choroba to problem strony a nie sądu .

uzdek98

z kazdym nieuzbrojonym sobie poradza.. ale kiedy w magdalence trafili na 2 ruskich z gnatami, to tylko kwiczeli i kicali po krzakach jak zajace..

Aczap

..działalność policji i służb pokrewnych.

Anatol

Poszkodowani powinni dostac conajmniej od kazdego po 10000 zl plus naprawe to co zniszczyli.

tępaki

błazny

najpierw pomyśl

Skoro stworzono potworka, który bardziej przypomina kompanię komandosów używanych do siania śmierci i zniszczenia trzeba się przyzwyczaić, że takich wpadek będzie od groma.
Ciekawe, czy wzorem licencjonowanych ochroniarzy przechodzą oni raz na 3 lata badania psychologiczno-psychiatryczne a na bieżąco ich krew/mocz/włosy są kontrolowane na obecność sterydów i narkotyków?

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Pro Media Sp. z o.o.