Anna Starmach: „Małym kucharzom zazdroszczę odwagi i wyobraźni". Rozmawiamy o gotowaniu i jej dubbingowym debiucie

Czytaj dalej
Fot. fot. Marek Straszewski
Sebastian Gabryel

Anna Starmach: „Małym kucharzom zazdroszczę odwagi i wyobraźni". Rozmawiamy o gotowaniu i jej dubbingowym debiucie

Sebastian Gabryel

- Świetnie się bawiłam, dubbingując Tartę Migdałową, jestem z siebie bardzo zadowolona i cieszę się, że zaczęłam działać na tym polu, dlatego nie ukrywam, że z dużą chęcią kontynuowałabym tę przygodę. A czy to mi się uda? Czas pokaże! – mówi Anna Starmach, znana kucharka i jurorka, którą już niebawem będzie można usłyszeć w najnowszym odcinku kreskówki „Jabłko i Szczypior” na Cartoon Network.

Już 15 czerwca o godz. 17.30 na antenie Cartoon Network będzie można obejrzeć nowy odcinek kreskówki „Jabłko i Szczypior”, w którym użyczyła Pani głosu jednej z postaci. To Pani dubbingowy debiut. Jak do niego doszło?

Zaczęło się od marzeń. Odkąd pamiętam, chciałam użyczyć komuś głosu, bo sądziłam, że to może być fantastyczna przygoda. I miałam rację! Czasami tak jest, że jak się o czymś marzy, to po prostu się spełnia. Nie ukrywam, że kiedy otrzymałam tę propozycję, to – mąż świadkiem – dosłownie skakałam ze szczęścia. A kiedy poznałam bohaterów kreskówki, to cieszyłam się jeszcze bardziej. To, że mogłam wcielić się w rolę Tarty Migdałowej, było czymś jednym w swoim rodzaju. Kreskówka „Jabłko i Szczypior” to przede wszystkim bardzo oryginalne postacie.

Co było największym wyzwaniem przy wcielaniu się w Tartę Migdałową?

Jestem kucharką, jurorką, ale nie aktorką, dlatego nie ukrywam, że było to dla mnie dość trudne zadanie…

Była trema? (śmiech)

Jak najbardziej, zastanawiałam się, jak sobie poradzę, zwłaszcza, że nawet nie miałam kogo poprosić o radę – w końcu nie znam nikogo, kto wcieliłby się w tak oryginalną postać jak Tarta Migdałowa (śmiech). Dlatego zdałam się przede wszystkim na swoją intuicję, to ona podpowiadała mi, w jaki sposób wejść w rolę.

Czytaj więcej: Nawet Magda Gessler nie pomogła. Te restauracje upadły po "Kuchennych rewolucjach"

Jak wygląda dubbing „od kuchni”?

Jeszcze do niedawna sama tego nie wiedziałam. Na dobry początek musiałam zaznajomić się z kreskówką, a zwłaszcza odcinkiem, w którym miałam wystąpić. Następnie powtarzałam swoje kwestie w różnych tonacjach i barwach głosu, jednocześnie próbując zmieścić się w czasie. Swoje kwestie nagrywałam na bazie anglojęzycznego, gotowego już odcinka, więc istotne było nie tylko odpowiednie wykonanie swoich kwestii, ale również ich właściwa synchronizacja. Czasem zdarzało się, że podczas nagrywania musiałam dosłownie walczyć z czasem jak na maratonie. Przez cały czas zastanawiałam się, jaki będzie końcowy efekt. Myślę, że sprostałam temu niełatwemu zadaniu, ale to ocenią już sami widzowie.

Choć familijna kreskówka „Jabłko i Szczypior” cieszy się dużą popularnością, to z pewnością istnieje wiele osób, które o niej nie słyszały. Dlaczego warto ją polecić?

Ta kreskówka sprawiła mi wiele radości – nie tylko podczas nagrywania, ale również w trakcie jej oglądania. „Jabłko i Szczypior” wyróżnia bardzo inteligentny żart i absurdalny, zupełnie niesztampowy humor, który osobiście uwielbiam. Jestem przekonana, że może zainteresować nie tylko dzieci [w wieku 6-12 lat – przyp. red.], ale również ich rodziców. To rozrywka dla całej rodziny.

Czy w niedalekiej przyszłości możemy liczyć, że usłyszymy Panią również w innych produkcjach? Dubbing to przygoda, która dopiero się dla Pani zaczęła?

Świetnie się bawiłam, dubbingując Tartę Migdałową, jestem z siebie bardzo zadowolona i cieszę się, że zaczęłam działać na tym polu, dlatego nie ukrywam, że z dużą chęcią kontynuowałabym tę przygodę. A czy to mi się uda? Czas pokaże!

Kreskówka „Jabłko i Szczypior”, podobnie jak program „MasterChef Junior”, w którym jest Pani jurorką, pokazuje, że kuchnia może być miejscem wspaniałych przygód – również dla dziecka. Jakie cechy rozwija w młodym człowieku gotowanie?

Wszystko zależy od tego, w jakim wieku jest dziecko. Dla mojej półtorarocznej córeczki gotowanie to przede wszystkim świetna zabawa sensoryczna – to poznawanie konsystencji i smaków potraw czy temperatur produktów. To takie pierwsze oswajanie z gotowaniem i jedzeniem, doświadczanie go na wielu poziomach. Myślę, że to ważne, by od początku budować w dzieciakach świadomość, skąd właściwie to jedzenie się bierze i w jaki sposób się je przygotowuje. Gotowanie to również świetna forma spędzania wolnego czasu i zabawy z dzieckiem. Jest wiele plusów, choć są i minusy – w końcu kuchnia sama się nie posprząta… (śmiech).

Co Panią najbardziej zaskakuje u małych kucharzy? To wyobraźnia, pasja, oryginalność?

To na pewno, ale ja jeszcze zazdroszczę im odwagi, tego, że potrafią myśleć w sposób zupełnie niesztampowy, że dla nich łączenie pomidorów z mozzarellą albo truskawek z czekoladą wcale nie jest takie oczywiste. Niewątpliwie dzieci mają swoje własne wyobrażenie na temat kuchni. W ich wydaniu gotowanie zawsze czymś zaskakuje i dzięki temu moja praca nigdy nie jest nudna. Często się od nich uczę – chociażby tego, że w kuchni nigdy nie należy się na nic zamykać. Każdy z nas może w niej zrobić swoją własną rewolucję.

Podobno jedną z rzeczy, na jakie stawiali Polacy w czasie ogólnokrajowej kwarantanny było gotowanie, a dokładnie jego nauka. Co jest najważniejsze na samym początku nauki gotowania?

Myślę, że jak w każdym innym zajęciu, które rozpoczynamy, najważniejsze jest odpowiednie nastawienie i zaangażowanie. Jednak w przypadku gotowania istotne są jeszcze dwie rzeczy: dobrej jakości produkty i dobre przepisy. Jeśli będziemy sięgać po niesprawdzone lub zbyt skomplikowane, to może nas skutecznie zniechęcić do rozwijania dopiero rozpoczętej pasji. Z kolei jeśli zamierzamy gotować w oparciu o słabej jakości produkty, to w naszej kuchni po prostu zabraknie smaku. Nawet najlepszy kucharz nie wyczaruje niczego smacznego z kiepskich pomidorów. Zwracajmy uwagę na to, z czego gotujemy! Poradziłabym też podpatrywać, w jaki sposób gotują inni, bardziej doświadczeni, a dopiero później próbować improwizować i ulepszać. W kuchni liczy się pokora!

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Sebastian Gabryel

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.