Alimenciarze wcale nie trafiają za kratki i nadal nie płacą

Czytaj dalej
Fot. Mikolaj Suchan
(maw)

Alimenciarze wcale nie trafiają za kratki i nadal nie płacą

(maw)

Dłużnicy alimentacyjni mieli trafiać do więzienia albo mieć dozór elektroniczny. Niestety, najczęściej sąd karze ich pracami społecznymi.

Minął już ponad rok od zaostrzenia kodeksu karnego (art. 209 k.k). Od 31 maja 2017 roku kara ograniczenia lub pozbawienia wolności grozi tym, którzy nie zapłacą alimentów dzieciom przez co najmniej trzy miesiące, ponieważ kodeks mówi o równowartości trzech niezapłaconych okresowych świadczeń. Jeśli wezwany przez prokuratora nie ureguluje zaległości w ciągu miesiąca, sąd może go ukarać karą pozbawienia wolności np. w trybie dozoru elektronicznego. Wcześniej kodeks mówił o karze pozbawienia wolności za uporczywe uchylanie się od płacenia, ale określenie "uporczywe" było niejednoznaczne.

Czy po zmianie przepisów więcej alimenciarzy trafia za kratki? Czytaj w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
(maw)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.