Agresja powoduje wypadki, zwolnij jadąc na cmentarz

Czytaj dalej
Anna Gronczewska

Agresja powoduje wypadki, zwolnij jadąc na cmentarz

Anna Gronczewska

Rozmowa z Maciejem Wisławskim, rzecznikiem prasowym Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi

Zbliża się Wszystkich Świętych. Zwykle w tym okresie na naszych drogach jest więcej wypadków. Co jest tego powodem?
Przede wszystkim wsiadają do samochodów mniej doświadczeni, tzw.. niedzielni kierowcy. Jeżdżą też wtedy panie, które nie mają dużej wprawy. Na przykład wracają od rodziny, gdzie mąż biesiadował, a one muszą potem kierować autem. Inną przyczyną wypadków jest pośpiech. Tu kapelusz, znicze, kwiaty. Wszystko jest robione w biegu, a ludzie mają coraz mniej czasu. Kolejnym powodem jest ogromne natężenie ruchu drogowego. Nagle na nasze drogi wyjeżdża kilka razy więcej samochodów niż zwykle.

I ludzie stoją w korkach..

Tak, następuje spowolnienie ruchu. Korki w połączeniu z pośpiechem wywołują agresję. A agresja jest jedną z poważniejszych przyczyn wypadków drogowych. Ta złość za kierownicą. Prowadzenie samochodu nie powinno kojarzyć się z chęcią odgrywania się, że ktoś zajechał drogę, gwałtownie zahamował. Prowadzenie auta jest bezpieczne, płynne gdy odbywa się to w atmosferze życzliwości, łagodności za kierownicą.

A przyczyną wypadków, zwłaszcza w tym okresie, nie jest też pogoda?

Na pewno. Na przełomie października i listopada często pada deszcz, na drogach jest ślisko. Nie wszyscy zdają sobie sprawę co znaczy zahamować ważcy tonę czy półtorej tony samochód. Panują mgły, jest gorsza widoczność. Przyczyny można mnożyć.

Wchodzą też w życie nowe przepisy dotyczące korytarza życia czy jazdy na tzw. suwak. Czy kierowcy będą ich przestrzegać?
Myślę, że niektórzy tak, ale 75 procent kierowców pewnie nie wie, że takie przepisy wchodzą w życie. Moim naczelną zasadą jest edukacja. Jest ważniejsza niż represyjnego traktowania kierowców. Mandaty daje się za późno. Ni e byłoby ich, gdybyśmy dobrze znali przepisy, respektowali je. Mieli odpowiednią kulturę jazdy. Dziwię się, że w Polsce korytarz życia czy jazdę na „suwak” trzeba regulować przepisami. To jest dla mnie chore. To powinno wynikać z inteligencji i kultury jazdy kierowcy! To powinno być przekazane już dzieciom w przedszkolu!

Anna Gronczewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.